Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy

Nawigacja

Artykuły » Satyra » Prometeusz

Prometeusz

mała kamienica w małomiejskim zoo
na ulicy ciemnej i brudnej jak butelczane szkło
gdzie droga łatana jest tutaj co roku
na psie odchody zważaj przechodniu co kroku

zieleni dużo jest tutaj, lecz co z tego
przytłacza je owe butelczane ego
i byłoby prawie wszystko w porządku
gdyby nie Prometeusz żyjący w tym zakątku

żyje wraz z kilkoma bogami
ambrozją racząc się całymi dniami
zajęć nie mają praca dla ludzi!
półbóg przecież rąk nie pobrudzi

życia na stresy nie traci ten człowiek
praca nie spędza przecież snu z powiek
dzień w dzień uczty tu trwają
tańczą nimfy, grają satyry, krępe pachołki ambrozje podają

raduje się wielce Prometeusz z bogami
racząc się olimpijskimi strawami
i tak im lekko płynie tydzień,
aż w końcu przyszedł straszliwy dzień

milkną harfy i cytry, satyry pierzchają

oto jest dzień co trapi go w duszy
gdy na ambrozję nie starcza funduszy
i Andrzej wtedy przestaje być bogiem
stając twarzą twarz z ludzkim nałogiem

nie ma przyjaciół, radości już nie ma,
skąd wziąć na napój kiedy środków nań nie ma?
kuroniówki nie ma, telewizora też nie
- Do pracy się wezmę!
tak, chyba we śnie

jeść już nie trzeba, fraków nie nosi
gdyż wydawać pieniędzy na zbytki nie znosi
jedynie ambrozja,
- Tak to się liczy
być Prometeuszem na swojej ulicy

tutaj ukradnę, a tam coś sprzedam
taka to oto Andrzeja droga do nieba

Komentarze

  1. Helen
    dnia grudzień 05 2013 01:16:27

    ciekawa satyra.. zatrzymuje.. zmusza do myślenia.. pozdrawiam Piotrka Smile

  2. Bezsenny
    dnia grudzień 05 2013 20:31:23

    Ach, ach i po co się aż tak pieklić? ;D Toć to tylko parę przecinków ;D R11 niestety znowu figiel wordowski Wink

    Za pozytywy jak najbardziej dziękuję ;D

  3. Edit
    dnia grudzień 06 2013 16:53:48

    Wygrzebane gdzieś z zamierzchłych czasów.


    Wiesz Piotruś czasem w szufladzie odnajdujemy różne skarbySmileWięc grzeb grzebSmile

    Cieszy że próbujesz ciągle czegoś innego...Nieważne czy wersy krótkie czy długie ważne że treść przemawiaSmile

    jeść już nie trzeba, fraków nie nosi
    gdyż wydawać pieniędzy na zbytki nie znosi
    jedynie ambrozja,
    - Tak to się liczy
    być Prometeuszem na swojej ulicy


    Satyra ,ale zmusza do refleksjiSmile

    pozdrawiamSmile

  4. mamusia45
    dnia grudzień 10 2013 20:17:28

    bardzo interesującoSmile))

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!