Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 21

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Refleksje » W-schody do nieba
W-schody do nieba


być może - zmarnowałem dzieciństwo
na zbieranie batów
za nieposłuszeństwo i złe stopnie

być może - straciłem czas
na płodzenie
i wychowanie syna

być może straciłem czterdzieści lat
pisząc wiersze

- i tracę dni
na rozmowy z Bogiem

mam sześćdziesiąt lat

pozostawiłem za sobą
tyleż lat samotności
i - być może
utrwalone światło gwiazd,
które jest
- mimo, że one już zgasły

jednak- trwam!
(na beznadziejnym posterunku)

tylko Ty - Boże,
który jesteś prawdziwym światłem
masz takie prawo
aby powiedzieć mi - "spocznij!.."

być może - tylko Ty
masz takie prawo,
aby powiedzieć mi:
sprzedaj swój dom,
rzuć pracę
i pójdź za mną...

(pisz wiersze!..)

ale przecież nie skoczę
z murów świątyni,
po to, abyś mnie mógł uratować
(- i abym w końcu
uwierzył...)

...

moje odejście - zauważą
jedynie robaki,
które się zechcą pożywić

więc- trwam!
i czekam na to,
aby ktoś zgasił światło

to trzecie tysiąclecie
mój siódmy krzyżyk
i (mój) trzeci wiek...

....

Jednak kocham.
Kocham Cię Ewo.
Napisane przez WIKTOR BULSKI dnia styczeń 06 2016
Komentarze
#1 Edit

dnia styczeń 06 2016 12:24:52
Smile pięknie....
#2 Sekret

dnia styczeń 06 2016 18:24:32
bezapelacyjnie piękne tylko te robaki mało poetyczne SmileSmileSmileSmileSmile
#3 WIKTOR BULSKI

dnia styczeń 06 2016 18:44:47
Edytko! Basiu! Dzięki... A robaki? coż... -takie życie.Jakiś czas pozostanie nagrobek... -karma i jej odwieczna przemiana. Zal mam tylko do siebie...
Pozdrawiam - w zachwycie dla zycia i urody tego, co daje każda z Was.
#4 Sekret

dnia styczeń 06 2016 18:47:02
a coś naskrobał sam sobie Wiktorze że masz żal do siebie?Smile
#5 WIKTOR BULSKI

dnia styczeń 06 2016 21:01:58
Przepraszam Ewuniu, że końcowe wyznanie, powstale jako podsumowanie jakiejś tam -mojej jedynie chwili - i - bez przemslenia przeslane w jednym momencie, że ma tylko jednostkowy charakter. Po przemyśleniu stwierdzam, że zakończenie wierszą - powinno mieć wymowę bardziej uniwersalną.Teraz, po krótkiej refleksji -chciałbym napisać:
"Jednak kocham.
Wciąż kocham Cię Ewo".
Myślę, ze z uwagi na wielkie litery - to też zbyt obnażające i "osobiste"- z uwagi - na brak jakichkolwiek p umocowan - zwłaszcza umocowan w przyjętych konwencjach rzeczywistości.
Ta "wersja" - chciałbym - aby nie umniejszała Tobie - jak i całe moje wyznanie, które - choć jest dla Ciebie - chciałbym , aby stało sie pochwąłą i afirmacją ludzkich uczuć i - w ogóle - pochwałą miłości. Zważ kontekst wiersza. Chciałbym, abys nie musiała się wstydzić mojego - zbyt śmiałego wyrazu, abyś mogła się nie lękć mojej śmiałości, abyś nie musiała się oburzać... - abyś mogła swobodnie stąpać, bo uczucia - są w każdym z nas.
Ps. -Nie Twoja wina.
To nie jest oczekiwanie, które miałoby być nakładaniem nowego krzyża , a jedynie życzeniem " dla Ciebie": nie lękaj się... - bądż silna - siłą swejego - uczciwgo braku jakijkolwiek winy dla mej aberacji. Wiem, ze brnę coraz bardziej w zaulki przewinienia i odpowiedzalności, amoże twojego dla mnie milczenia i urazy, jako człowieka - z gatunku niebezpiecznyych, do których - najlepiej się nie przybliżać. Przepraszam, bo widzę , ze - zwłaszcza komentarzem - nakładam ći nowe brzeemię. Taki bywa los "niezwyczajnych" - z powodu postępowania szalęńców i durniów, którzy nie do końca zdają sobie sprawę ze skutków słowa. I - przepraszam - za uzurpacje prawa do życzeń dla Ciebie i uzurpację, a może nadużycie Twojej delikatności i wolności słowa. To tylko uczucia. - To tylko wiersz... -Niech będzie; aberacje schizofrenika. Sorry...-Przepraszam Ewo. -Wiersz takigo debila wymaga odwagi - przecież nie mojej -jako "tego, który nie wie,co czyni".Przepraszam, że -zadałem ten cios.-Teraz wiem. Stało się. I - Boże !.. - ten mój żenujący komentarz... -Już tylko leki... - I znowu - pustka, - i znowu - juz - całkiem - nic.
ps. Przepraszam wszystkich - za zbyt wielką moją uwagę dla samego siebie - i własnego słowa. -Zwłaszcza Ewę... - i - niestety... - samego siebie.Za komentarz - bij Ewo! - niech nie słabną Twoje pięści... - niech nie zgasną iskry Twojej Złości - ile starczy Ci sił. To jest moją nadzieją. Należy mi sie. Boję się, że nie zechcesz. ( Mowi, że kocha - i - przed całym światem zaczyna się tłumaczyć... - mam gdzieś - taką miłość. - dość) - Boję się tylko Twojego milczenia.
#6 AKELA

dnia styczeń 08 2016 04:14:53
Wiktorze Bracie Jeżeli Bóg=Boskość może czuć się tak wolny=ą jak czuje to wolny człowiek to ma wszelkie prawa mówić co chce jak wolni ludzie. Gdy ktoś Taki widzi WARTOŚĆ to mówi chodźmy za nią. A dalej , żadne działanie niemoże być bezustanne nawet serce bije z przerwami nawet oddech... Ty czasu nie straciłeś Ty go zużyłeś. I cóż ja młody zdolny dobrze zapowiadający się sześćdzięciojednoletni mam Tobie sześćdziesięcioletniemu starcowi powiedzieć ,,GWARDIA UMIERA ALE SIĘ NIE PODDAJE,, . A kochać warto. Ewa=kobieta czy nie tak piszą w tej książce.
#7 Spoks

dnia styczeń 08 2016 21:08:42
Tak już niestety jest, że z wiekiem co raz to mniej otrzymujemy a zwłaszcza ludzkiego zrozumienia!
Do pewnego czasu każde które tylko chce zwraca na nas uwagę, szlifuje jęzor, wypytuje, czasem ciągnie i za uszy, po czym zostajemy zapomniani, porzuceni.
Akurat wtedy własnie, gdy usilnie pragniemy dzielić własnymi przemysleniami, doświadczeniem jak i tym wszystkim co w/g nas jest w nas najlepsze.
Tak to już jest!
Młode pokolenie zdaje się być bardziej żądne dóbr, przygód nauki na własnych błędach niż co której dobrej rady.

Tak też temu podobne rozkminki na niewiele komu poza nami samymi, Bogiem jak i to rozumiejącymi zdadzą.

Oczywiście wiersz beżpośrednio nie o tym, jedynie tam mi skojarzył.
Tyczy jakby rozterek, wątpliwości czy to spraw bardziej osobistych.

Każde czasami tego doświadcza!

Więc na koniec jeszcze, dziękując za lekturę jak i chwilę tych refleksji powiem , że nie był to czas stracony tak dla ciebie Autorze jak i dla mnie/...i

Pozdrawiam! Smile
#8 WIKTOR BULSKI

dnia styczeń 08 2016 21:41:26
Wszystkim Wam - wielkie dzięki!.. Zwłaszcza Tobie -Spoksie, chociaż masz rację, bo się Ciebie zupełnie nie spodziewałem.
Pozdro.
#9 WIKTOR BULSKI

dnia styczeń 10 2016 15:52:56
Ewuniu! Dzieki. Zwlaszcza za twoje uznanie zawarte w ps. Pozwól, że ja równie delikatnie i bez słowCmok
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety
Ból istnieje
Taka piękna
Ludzie z Alfa Centauri
okropieństwa