Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Jakie rodzaje książek lubisz ?

Bibliografie

Kryminały

Przygodowe

Romanse

Fantastyka

Komedia

Literatura grozy

Inne

Przyjaciele
-Strona ACY.pl
-Fotograf Kartuzy
Aktualnie online
Gości online: 36

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,110
Najnowszy użytkownik: Totek

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Patriotyzm » Klatki... - zażalenie
Klatki... - zażalenie
Kartki na wolność



Klatki Polskie - zażalenie
do Pana Boga




Z ust - wyjął fajkę...
[(sic!) - to nie żarty...]

(rozgrywa partię)

Pamiętny rok...

(-czterdziesty czwarty...)

- Swobodnie wbija
szpilki w mapę,
przesuwa fronty
i granice...

"- A szto z Warszawoj?"
"- Będzie walczyć!.."

"Ja rad
spasiba Tawariszszi!

Ja od początku
- stałem za tym
i bardzo
na tę walkę liczę.

Trzeba - oskubać
tę kuricę!
- nafaszerować,
(ściąć pazurki...)

- Wasze podwórko (!)
- Towarzysze!
I czekam - rychło
- na meldunki
(- właśnie warszawskie...)
(i chciałbym - prostą
mowę słyszeć...)

...a wkrótce - będzie
koniec wojny!..
Ja znaju Was... - tak
Ja spakojny
(o władzę klasy
robotniczej)"

......

Złocony talerz...
- na nim -,,kumak!.."
- specjał
radzieckiej dyplomacji.
- Ktoś zjadł - dał przykład
- i nie umarł...
- podnosi toast
(miło patrzeć...)
Po chwili - już
talerze puste...
Któryś z wysiłkiem
- przepił winem
- już w toalecie
- już przed lustrem
poprawia muszkę,
ściera ślinę
- i jeszcze raz
spogląda - w muszlę.

- Taki był finał
dyplomacji:
był raut - jak gwałt...
- i po kolacji.

......

Kiepskie widoki:
(żadnych zapasów...)

- w głodnej kolejce...


- Ale przyznali....
(cztery hektary...
z pańskiego pola)
choć - bez zapisu...
(w wieczystej księdze.)

Wprost powiedzieli:
"- za krzywdy wasze!"

(Mogli dać więcej!..)

Trza by dać na mszę...
Dziś będą dzielić...
(widać się boją...)
(witać ich tylko
chlebem i solą)
- za duszę Szeli.

Na zasiew dali.
(- ot - chłopska dola)
- kiepskiego ziarna...

Lecz ziemia dobra!
(- z pańskiego pola)
- tłusta i czarna

(Z jednym wypiłam)
- worek dorzucił...
(-dziękować Bogu:
jak wieprz się upił...
- aż mi powiedział
"bolsze niemogu...")

......
......

Mróz. - Styczeń...
- Rozkaz: "Wejść!"
- W ruinach...
- krzyże i groby.

[(u)śmiech Stalina!..]
- pogodny, dobry:
trupy, zgliszcza
- bo jeden podpis...
(jak jeden wystrzał!)


(- Nazistów prezent
urodzinowy
- na nowe drogi
Polski
ludowej.)

[Szatańskie dzieło!..
(- bo "dieło A.Ka...")]
- ot! - "operacja"
na Polakach...

- Sprawna, udana...

(- miasto - zmarło)

[- Resztę
wywiezie się
(-w kajdanach...)
- gdzie głód
odmierza
- noc polarną.]
....
....

Gruzy i cegły...
- na gołych cegłach
kartki Warszawy:
Polska Walcząca...
(- to ta - spalona)

- Polska poległa...

.....

Twarde realia.
Jest ( - tu i teraz...)
Czerwona Armia
- kozy - w Alejach
- gdzieś
- krowi ogon...

Koc - i materac.
(My użie doma)

jesteśmy sobą?..

.....
.....

Nadchodzi nowe
- bo nowe czasy
i lepszy człowiek
(z Gwardii Ludowej)
z pod nowej prasy.

[p(oszukiwani...)]
(...żywi - lub martwi)
- z powstańczej partii.

- a - co poza tym?
- kula... lub kraty.

...albo zesłanie
- wyrokiem - tajnym
do prac - w kopalni...
(półwyspu Tajmyr)


Na pokolenie
kładzie się cieniem
widmo Łubianki...

- Zniewolenie...
.....
.....

Najlepsze lata...
(w Kraju... - nad Wisłą)
- na stopniach (- w szlaku)
- przespać... - jak przyszłość...
("za chlebem, masłem")
Za "marne-własne..."

(w kolejce) - podłej
- swojskiej i ciasnej...
...

W karnej (kolejce)
"nie ma!" (- nic więcej...)

Ktoś... - "rzuca mięsem"
- lokalny - "gen.-sek"...
(słuchawką trzaśnie!..)

(rzucili właśnie
krem!..)

......
......

W tym samym kraju,
w podobnym czasie:
"Coś niezwykłego!
(sam zobaczysz...)
Wytypowali(!..)
mnie... - z Komitetu
w zakładzie pracy

- Dyrektor mi
pogratulował.
(- nagle się zrobił
taki mały)
- strasznie zmieszany
bąkał słowa.
Podobno - chciał coś
- postulować...
lecz - zaklaskali...

List mam napisać:
(ja - jako Młode Pokolenie,
i... - jako
"dziewczyna prosta")
- Kazali ująć
w zwykłych słowach...
- ale... - do kogo?!!!
(- Matko Boska!)1

Dali mi na wzór
list gotowy

- spójrz na kopertę:
(to wystarczy).
Tow. Stalin!

- Każdy listonosz,
listonoszka
wie doskonale,
że Plac Czerwony,
Kreml i Moskwa.

- No co tak na mnie
dziwnie patrzysz?!
- To wszystko prawda:
Ja - do Stalina
osobiście.
Nie jakaś - miejska
- Andzia z magla
- tylko... - dojarko-
fakturzystka.

Ujęłam wszystko
w pięknym liście
(jak Komunistka
- Komuniście)

- Krótko - na temat
- jak w depeszy.

Chciałam Mu przesłać
ten mój zeszyt...
- ale - podobno
nie na temat...

(- to przecież Stalin!
- czasu nie ma...)

....
.....

Skończyłam kursy;

(- Sama słyszałam!)

"sprzedałam duszę..."

(-na własne uszy...)

- Nie dałam ciała!

Są! - dwa pokoje.
- Nikt nas nie ruszy!!!
(zupełnie moje...)

-w sam raz: jest trójka...
(nie liczę wujka...)
i w samą porę:
mam stół - po Matce,
szafę, taboret.

Gołe są ściany
- ale - Bóg z nami!..
(- choć zakłamany...
- szafy ukryciem)

Lecz mimo wszystko
(- dla moich dzieci)
zawsze powtarzam
"- życie jest piękne!"

podłe to życie.

.....
.....

Dni są dojrzałe
dla pomników:
stoi Dzierżyński
MDM staje
- duma murarzy - robotników...
czerwień sztandarów
z pierwszym majem.

Do skiby chleba
- para jajec...
(jest śmiech... - i śpiew)
- a nawet smalec.

[" ...rechot reakcj"
(po więzieniach)]
Bo walka klas
-bez przebaczenia.

Władze wąchają
- choć "cebule"
podarowane
od Bieruta.

Prymas w Komańczy...

- lecz - w Krakowie
jest nowy pomnik:
Nowa Huta.

"Bąbel" - z bimberkiem
po ruinach...
(za kurs dostanie
pajdę
z cukrem...)

- Wcina.
Uśmiecha się bajecznie
pod wąsem... - [z mleka(!..)]
- Taki "srajdek"
wie,
że w ruinach
najbezpieczniej.

(A tak naprawdę
- strach, donosy.....
- władza bezpieki,
podłe czasy.)

- Ciężkie więzienie...

za manko
w sklepie,
za podejrzany - kęs
kiełbasy...)

Niosą - po bruku
podkowy butów
imię Stalina...

[Święty Józefie!

Boże, coś Polskę!..
(chyba opuścił)
- kto to wytrzyma?!]

.....
.....

Przyjazna Moskwa...

- Wyjazd Bieruta
z krótką wizytą.

- Powrót - i pogrzeb...
(-zjadł "ciastko z Kremlem")

Szok, poruszenie

Nic się nie stało...


- Reżim nie upadł.
- Trzyma się dobrze...
(w "turańskich butach")

(- ...lecz - już - beze mnie.)

.....
.....

Poznański czerwiec
buntem się zerwie
roboczej klasy.

Od "Cegielskiego"...
(idą daremnie.)
Szturm na komitet...
- prosto z ulicy.

UB! - strzelają
wprost. - krótkie serie.
I znowu... - w okna!..
(mej kamienicy)


(Śmierć jest stokrotna)
- trupy jak sople
(woskowe sople)

- lecz - kto je liczy?!

...(- Na ciężarówki!..)

...
...

W klapach - goździki
- wielkie nadzieje.
Polski październik!
[- i - uwierzyłam...
(w tę - ich operę)
- i w gomółkowskie
fajerwerki]

Lecz - już nazajutrz
powrót do k-raju...

[drodzy rodacy...
(wracać do pracy!)]
- ubeckie stróże...
[- trzeba to przeżyć
(kilka procesów)]
- żaden to wyłom
w czerwonym murze

Sypnęli... - w oczy...
(popiołem, piaskiem)
(- sowieckim płaczem),
że nie wiedzieli,
że "okres...
- błędów i wypaczeń"
i "kult jednostki"
(- nie ich błędy...)
że czas na zawsze
już zamknięty.

Te kilka słów
w dziesiątkach odmian
zamiast jednego:
(- Słowa) - "zbrodnia".

(Tak - dla mnie
skończył się
Październik.)

(jednak - jest rysa
na marmurze...
- jakby coś drgnęło...
(szereg amnestii...)
- poleci - śmielej
mogą pisać,
jakby... - mniej cierni,
coś w kulturze...
- choć to niewiele...
- jednak - przełom...)
.....
.....

Kłuje po tyłkach
satyra w "Szpilkach"
- miesięcy kilka.
...
...

- Szarzyzna w sklepach
olej na półkach
(w kontrakcie - rzepak)
- chleba gomółka
kiełbasa, smalec...

-Jest oranżada!

- i wszędobylski (!..)
[(z)uchem] - zakalec...

(- i - liter - "żyta"
- by żyć bez pytań)

...
...

Już "Tysiąclecie..."
- ludzi przegranych
(w bezbożnym świecie)

- i list biskupów

- Nie przebaczamy!..

[Obozów śmierci
w otoce drutów,
ofiar na froncie...

Obozów pracy...
(budzą nocami
- trupów tysiące)

...- pięć lat niewoli(!)
- bo... "bagatelka"
- w fabryce broni...
(albo na roli...
- gdzieś - u "bauerka")

...

(była przy świniach )
"- nie byłam głodna
- jakoś przeżyłam...

-spać szłam - z kurami
wstawałam do dnia...

... tylko - robota
była podła.
(- dla III Rzeszy
i niewolnicza)

- w rejonie Breslau
albo i Grodna
lub - w Strzemieszycach

- I sześć milionów
Obywateli,
co poszli z dymem
- "do Pana Boga!"
lub "diabli wzięli..."]

Nie przebaczamy.
- i tylko tyle...
.....
.....


"Dziady" (- i Dejmka)
- dobrze pamiętam...
(z afisza zdjęte...)

- I ten ich marzec
(studencki marzec)
- mam nawet zdjęcia
(to się nie zatrze)
- dobrze ujęte

- i - Stanisława...
- mojego ucznia
(- i studenta...)

- w rozmowie
- w tańcu


(to się nie zatrze)

- Będę pamiętać!...

Długie wieczory
- długie rozmowy.

- w końcu... - w Teatrze
(naszym Teatrze!)
- ten pocałunek... - w Narodowym

.....

Ostatnie zdjęcie
- zwyczajnie: "marzec
- sześćdziesiąt osiem"

Mówiłam: "nie idź!.."
- ale on... - poszedł
(i był - właściwie
- już gotowy...)
- Buty, jesionka
- i wziął - starannie
nakrycie głowy.
ot - czapkę z daszkiem.


Był niewysoki
(drobny i chudy...)
- prawie mały.
I go dopadli...

Bili go strasznie
(- blondyn i rudy)
- tak wprost powiedział

- "czerwone diabły"

Trybunę... - spalił
- chyba dlatego
dostał te pały.

- "Trybunę Ludu"...
- To nic takiego
(- prawie, że za nic)

"Nic się nie stało"
(tak mi powiedział)
"to - moje życie
i moje ciało.
(- wydobrzeje...)"

"Będą was bili!.."

"- mogą nas - zamknąć...
(lecz - nie w butelkę)"

(- bo my - musimy
- mieć - droga Aniu
mieć - serca wielkie)

.....

Kilka dni później
(była niedziela...)
- Staszek wyjechał.
(- musiał wyjechać!..)
wziął moje zdjęcie
i czapkę z daszkiem
- do Ziemi Świętej...
- powiem otwarcie:
do Izraela.
.....
.....

"Odra i Nysa..."

- ostatni przebłysk...
(Tylko podpisać.)

- i wtedy - grudzień:
straszne podwyżki!
- bieda aż piszczy.

Święta za pasem...

- więc... - pomarańcze
specjalnie przyszły
z kubańskiej wyspy
(dla prostych ludzi)
- w roboczej klasie

Niestety - wyszli...

(- w bezładnej masie)
- No bo jeść... - trzeba.
Sprowokowani
- robić zapasy
(lokaty robić)
w półkach, tapczanach
z cukru i kaszy
- okrasy chleba


- Milicja, wojsko!..
(spokój powraca...)
- i - bladym świtem
(brudno i szaro)
- idą do pracy
mocno przejęci
- zajęci bytem

...

Popamiętają
(cholerne ścierwo)
- to powitanie.

Wojsko (- na serio...)
będą pamiętać
(także pijane...)

Prują - śmiertelnie
ka-emów serie
- nić prowokacji...

Będą pamiętać.

- Spływa po przęsłach
ofiara gęsta
- przy gdyńskiej stacji.

Ranni w szpitalach
(- nie rachowani...)
Ofiary liczne
- skrycie chowane
w milczeniu mroźnym
(- jak chuligani)
- apolityczne

Mroczne to życie.
" jednak żyjemy"

(- nie na paradę)

- Jest polski przemysł.

- Cofnięto ceny.

- Więc?.. - "pomożecie?"
"no... - pomożemy.

("więc - damy radę!")

.....

Na szczeblach władzy
- nowe układy
zmiany, wytyczne...

[tak się skończyły
- dla - "chuliganów" (- i sekretarzy)
- "zajścia uliczne".]

.....
.....

"Polak potrafi"
(coś jednak łączy...)
- choć hasła - różnią:
można się napić,
jakoś powiązać
ten koniec z końcem,
a nawet urżnąć!..
...

- Prawie jak nowa
ta "polityka"
- spod lady (- czytam.)
"kultura" - (z teczki)
Mleczki - owieczki,
chałwa i chwalba
- głodne kawały
i śmiechu salwa
(- Związek Zdradziecki!..)


Szynka, baleron
jest Toblerone...
Stock, Napoleon!

W kawiarniach, knajpach
życie aż kipi,
bo drzwi otwarte...
("tak" - dla rzemiosła
- jak "polityki")

"Tak" - dla wybranych:
talon na fiata
(- bo w aparatach)
w wielkim przemyśle,
albo w gumiakach
- "bo rola taka"
i umie myśleć...

"tak" - dla wybranych...
jeans, "made in Japan"
brytyjska płyta,
"Głos Ameryki"...
- Zachód!.. (- bez pytań...)

Na dobrą kieszeń
- krótki kożuszek
(model z "pewexu")
bo... - dla wybranych...
- białe szaleństwo
jest - w Dolomitach
lub w Zakopanem...

(- i większe plany!..)

...

Lecz - coś się sypie,
i coś się kruszy
- beton
odsetki...

(- więc wdepnęliśmy)

- po same
uszy


Podobno... - napalm
pod Łazienkowskim,
ogień w Ce-De-Cie...
(wkrótce zapomną...)
- Nikt nie napisze...
że to rozgrywki
(- "na Komitecie").

.....
.....

I jest jak zwykle:
(próba podwyżek...)
"do konsultacji"

Stają w Radomiu
- i Ursus staje
- wielkie zakłady
(- przy samej stacji...)

Więc ludzie patrzą.
- Pociągi stoją - jak
przyspawane.

Ludzie jak ludzie
(- trochę się boją)
- bo - kto - ? ma rację..?)

- kto się nie boi
żyć w nakazowej
wręcz - "dyktowanej"
- demokracji

.....

Janka - w Radomiu
też zatrzymali
(też dostał pały...)

- od milicjantów
"- tych (- na komendę)"
- siłą pijanych.

Gdy go puszczali
- powiedział tylko:
"to się zagoi..."

"was - sądzić będą!..
- wnukom opowiem
kto bił - i za co
na "ścieżce zdrowia"
( płatny pachołek)
rodaków swoich..."

Więc go puścili
bez pracy, płacy

Z "wilczym biletem"

Lecz on już poznał
pomocnych ludzi
księdza, poetę
i jeszcze innych,
o których nie chciał
mówić zbyt wiele...

kilku harcerzy...

Powiedział tylko,
że raz w tygodniu
się spotykają
- po mszy... - w kościele.

Dużo skorzystał...
bo to - jak mówił
"ludzie znaczący"

Mamo! - powiedział
- wkrótce zobaczysz:
"kij prześladowań"
ma dwa końce.

Ze studentami
słuchał wykładów,
choć - operator;

nosił ulotki
(mogli go zamknąć!)
- mogli go zabić!
Porwać... - utopić.
(to się zdarzało...)
jedynie za to

Najaktywniejsi
- na przekór władzy
(partii, bezpiece)
- biorą nauki

- i to już nie jest
(tak mi powiedział)
sztuka
- dla sztuki...

Ruszyło nowe:
- w wielu ogniwach
u podstaw praca;
zwyczajni ludzie
(z różnych środowisk)
- przy powielaczach

- rośnie bibuła...

Narasta burza...

- Kiedyś - jak piorun
(z jasnego nieba?)
uderzy - w partię
(jednak przegrana...)
legenda KORu

.....

W partii, bezpiece
wiece i hece...
w zakładach - praca.

Trzeba pokazać
co może władza
- sprawna i zwarta:
"Bracia Rodacy!"
"- Wy rozumicie...
że ciągła praca
-to przyszła Polska
i nasza Partia."

.....
.....

Wszystko przed nami
(do dnia przed sklepem)
w karnej kolejce
znowu czekamy
- bo -"znów jest lepiej!"

Lista - jak lejce
(miesiąc - lub więcej...)

Być - aby nabyć!
(być tam stukrotnie)

Wspiąć się na palce
- stając na głowie
i - podpis złożyć
(by kupić pralkę)
niczym "nadczłowiek"

[- Polak potrafi!]

(choć hasła różnią...)

(Polak potrafi
- z-godnie się napić)
- ale się urżnął!..

zbudował mosty...
(Trans Łazienkowski)
zanim szlak trafił
wielkość narodu

Polak potrafi:

- Muskie, Brzeziński
z polskiej parafiir30;

- Jest Biskup Rzymski.

I polski "przemysł"
- i dumna klasa...
z jej rodowodem

i " Wojsko Polskie"
- bo Jaruzelski...
(bo - "Naród z Partią
- Partia z Narodem")
- nie będzie strzelać
do ludzi pracy
i etc.

......

(jeszcze nie teraz)


.....
.....

Za szynką (- gierka)
różni (w) kolejka(ch)
w różnych kolejkach cen


Jest "Duch" - nadzieja
nurt oburzenia
- (polski niepokój)

Coś - nagle pęka
- to już nie gierka:
dwa pokolenia
znów chcą być sobą
i - tu (- wiadomość)
- iść własną drogą...

.....

- poszli na całość!
(jednak się stało...)

- Czy wreszcie koniec (?..)
(stania w kolejce)
- za ludzka twarzą
i ludzkim sercem?..

.....

Rozpacz - po sklepach:
(w karnej koloni
- już tylko przepaść).
Ruda kobieta
- dla niepoznaki
pilnuje octu...
jest sól i mleko
- i gołe haki

.....
.....


Mroźny trzynasty
- jak śmierci zastrzyk!..
(- w oczach mi zastygł)

Druty, koszary
nocne koszmary
(krajobraz szary)

Czas - dzwoni (w rynnach):
to ja: bezsilna
- twoja ojczyzna

(- noc milicyjna...)

(obraz ojczyzny)
- nie chce się zbliźnić
w umysłach bliźnich

Kartki... - na wszystko
(co nam nie wyszło)
buty, problemy
mieszkania, ceny
- i zwykłe mydło...

ZOMO, bezpieka
- bezkarne bydło...

Internowani ...
(Ci bez wyroków )
- izolowani...
(W polskich więzieniach.)

Opór nie gaśnie...

- Są z wyrokami
na Rakowieckiej...

- bo ruch podziemia
Rzecz stawia jasno:
Zrzucić chce jarzmo
(- wojskowe jarzmo)
"ręki sowieckiej".

Stojąc czekamy...
(my - naród? p-chamy...)
- ten "polski wózek"

- znowu w kolejce...

I znów "od-nowa..."
(myśl narodowa)

- Z czasem - wygramy
- to nie loteria...
("ja to mam szczęście...")
- głowiznę, serce

.....
.....

Tylko wspominam...

Ja nie oceniam
- i nie sporządzam
aktów oskarżenia

ja - tylko pytam
(- prosta kobieta!)

- kto nam zawinił?
(...że przegraliśmy
- ten wielki przetarg?)

.....
.....



Ja tylko pytam:
- kto nam to zwróci
- tych lat czterdzieści
stanych w kolejce
- godzin w tramwajach
(milionów dwieście)
- w uściskach szczytów
kto mi odejmie
- siatki... - targane
- z rąk Polki-matki
w klatki - bez windy,
w mój dom
- bez światła


Kto mi odejmie
(szukamy w innych...)

Twarze obetrze
z lepkiego potu
i ludzkiej śliny

kto nam przywróci
(- kiedyś mieliśmy
swe dobre imię...),

zechce oczyścić
z uczynków niskich
- z grzechu...
(- bez winy)

[kto dziś zrozumie
lęk bezsensowny...
(nieuniknionych
...spóźnień do pracy!...)]


Ten wiersz - to odwet...
Nie! - nie zapomnę!
- Kto nam to zwróci?

- Kto im zapłacił?..

2010
Napisane przez WIKTOR BULSKI dnia luty 20 2016
Komentarze
#1 Spoks

dnia luty 20 2016 22:50:35
Uffff! dziś nie dam już rady.
Ledwo metr w dół doczytałem.
Tak więc, najlepsze zostawimy sobie na jutro. Smile
#2 Spoks

dnia luty 21 2016 10:00:41
Co to tam dla mnie!
Tasiemiec, ale doczytam.
Jak pominę te wszystkie; spacje, nawiasy i kropki, to będzie tego o połowę mniej Wink Grin
#3 Spoks

dnia luty 21 2016 10:46:14
A jednak, nie dałem rady.
Przyznam się, że spory końcowy kawałek przewinąłem.
I cóż się dziwić!
Pomimo /owszem/, niezłych zwłaszcza w niektórych miejscach kąsków, /mówiąc ogólnie?, rzuciłeś na ten stół kocioł starej i nieświeżej kaszany.
No, może bardziej serdelowej, bo i gdzieś w tym choć w niejasności opatulona jaka to prawda...
Może bardziej taka dla znawców historii i tychże zagadnień, niż pokolenia Facebook i SMS-ów.
Tak więc;
Podobnie co do doczytania, wątpię by współczesną IV rzeczpospolitą te sprawy jeszcze obeszły.
Może najwyżej, gdybyś skupił ostatecznie na którym to z pod-tematów i temu poświęcił swój cenny czas i cały ten wysiłek.

A tak cóż;
Choć dla które głodne może wydawać się niezłe, po dłuższej degostacji podobnie jak i mnie - zemdli.

A teraz, odpowiadając na kopńcowe pytania;
Proszę o rachunek; Wink Grin
#4 Edit

dnia luty 21 2016 11:20:19
Długi utwór ale bardzo wartościowy.SmilePodzieliłabym go na części bo fakt nieco męczy...Pozdrawiam
#5 WIKTOR BULSKI

dnia luty 22 2016 20:44:20
dziękuję za komentarze, za poświęcony czas,a tym, któzy dobrneli do końca - za wytrwałość.
pozdrawiam
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Tak być musiało, nie...
Miłościwa
,,Bezsenność,,
Jesień
Sebra
Władza
Pochwała chwili
zerwane porzeczki
Pod niebios horyzontem
Jeszcze
Dzieci wiedzą
Niepowtarzalna
...
Nadzieja
dokąd...
Próbna matura
codzienność
odnajdę cię
Czułość
*********
Rozstrzelany
za domem szatana
Rejs siwych kochankó...
Lecz zaśnij - szczęś...
Weź mnie
Wędrówka
Tęskno mi Panie
Intymnie
Kiedyś
sumienie
Lot siwych kochanków
wystawa mojej pamieci
Proszę jeszcze
Nasze jutra
Wulkan namiętności
Śmierć
Wiersz
Bo milosc
To już było
Nie wiem skąd ani dokąd
dla męża
Późnoletni
Kot Eulalii
Kobieta Morfeusza
Baśnie nie ranią
tęsknota za latem
emocjonalne tango
to nie jestem ja
Hibernacja
Aż po same dno