Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Fotograf Kartuzy
-Scrapki
Aktualnie online
Gości online: 44

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,116
Najnowszy użytkownik: Soul000

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Melancholijne » Piaskowe wzgórza
Piaskowe wzgórza
Piaskowe wzgórza


Wciąż młody kasztanowiec, którego "wysnułem"
w wierszu... - stoi - w ozdobie - dla siebie i wzgórza.
Tu - wkraczałem w dojrzałość... - Zdawałem "maturę"
(cnotę nauk jej - chwaląc - w nadgorliwych różach).


Kolce - skórę kalecząc - rysowały cierniem.
Słońce i czarnowłosa... - w miękkich pocałunkach
sprawiały, że - pieszczoty... - były - aż nadmierne...
Kalendarz... (z ręki) wypadł... - wprost - na jej warunkach.

Zmierzch przyszedł z borsukami. U podnóża - dziki
taplały się w bagnisku nie znające strzału.
Łoś - łeb swój wynurzał... - Leśne mateczniki
szeptały... - bym w zachody - wciąż sięgał... -wciąż dalej.

To była pierwsza zdrada: winienem... - "na całość"
brać życie - wraz z dziewczyną.... - wzajemną szaleństwa...
ale ja - jak zwykle:; "nie mogłem..." - Nie chciałem,
bo "lojalność"... - stanęła na drodze do szczęścia.

Bywałem tutaj z Synem. - Przy butelce "Pliski"
czytał fragmenty prozy, z którą się próbował...
Nareszcie(!) - i - wciąż jeszcze... nie miałem tych myśli,
że starość... - przyjdzie... (gorzka) - jak piwo i prozak.

......


Wszystko - piaski. Martwe piaski... - takie to nietrwale...
Przyjaźni me, miłości... - rozdziobały kruki.
Kasia -całkiem niewinna, Ewę - zapomniałem...
A - u Syna - myślałem... - będę bawił wnuki.

I miałem być - z Alą - szczęśliwy... - na stałe...
ale... - "nie wypaliło"... - Spędziliśmy razem
lat - około piętnastu... - W myślach - malowałem
ciągle ten sam obrazek:
niespełniony nastrój.

.......

Stary pies się zagonił... - Uśpić go nie można...
(choć - łatwo by było - podać szczyptę trutki).
Wiem, czym śmierć jest... (w tabletce - od bliskich...) - bom poznał.
Piję... żywcem... (braniewskie) zagryzając smutki.


Wiktor Bulski 15.05.2016 r.
Napisane przez WIKTOR BULSKI dnia maj 17 2016
Komentarze
#1 Edit

dnia maj 17 2016 08:52:23
Stworzyłeś wspaniały obraz rysowany słowem...super !Smile
#2 jolanta michna

dnia maj 19 2016 09:56:52
bardzo dobry wierszSmile
#3 WIKTOR BULSKI

dnia maj 19 2016 23:01:59
Dziękuję za uznanie - może słowa otuchy. Chciałbym lekko - jak Edit, roztropnie i stoicko - jak Jola... - a tu wychodzą takie zgryzoty.
pozdrawiam!
#4 Malgorzata

dnia maj 24 2016 13:43:24
Więc takie masz myśli? Wychyl się do przodu. Ale piszesz wspaniale.
#5 Sekret

dnia czerwiec 06 2016 23:01:21
pierwsza część bezbłędna Smile w drugiej trochę zgrzyta a klimat super
#6 son of a gun

dnia lipiec 08 2016 13:54:32
Chciałbym coś dodać - to ja jestem tym synem. Istotnie mocowałem się wtedy z prozą, na której liczne niedoróbki Tata wskazywał bez tzw. ogródek, za co dziękuję, bo bardzo dużo mnie nauczył. Nigdy nie nauczył mnie jednak pić Pliski, wypiłem z nim kiedyś w domu dla towarzystwa, ale to było chyba raz i nawet nie pamiętam co to właściwie za napój.
Dziki do tego czasu niechybnie podpatrzyły strzelanie na nieodległym poligonie, bo ich ślady znajdowane w sąsiedztwie wydmy były raczej echem grozy niż nieledwie disneyowskim obrazkiem.
Wydma jako początek wszystkiego jest dobra - i jest, wedle moich wspomnień, prawdziwa.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Taka piękna
K... - szyk!!!
To wszystko już było
Znamy się
Innominatus
Iskierka i KOBIETA z...
Pragnę
romantyczna
Lucyfer
Po co ?
Jak ja lubię
Oddech nocy
Erotyka
Piękna
Między wspomnieniem ...
Odchodzę
pośród łąk nieskoszo...
Twoje piersi
Chorągiewka, (Granad...
Spadek
Z uśmiechem
Nie umieram
Benito...
Ziarenko
Miłości moja
Jesteś kobietą
Taniec jaskółek
Dojrzała
Deszczowy poranek
Zmarszczki na wodzie
Kusiciel
Jestem więc jestem
Zapach mirabelki
Bajka o żabieniu z B...
To serce?
Nicość
Baranek
Dzikość serca
Kolory
Zielone morze
Ty jesteś
Okruszynka
Piątek w pracy
Stacja "Szalonych Ka...
Niestrudzona
Wiosna
Słowa
Awers i rewers
Litości
Bywa