Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Jakie rodzaje książek lubisz ?

Bibliografie

Kryminały

Przygodowe

Romanse

Fantastyka

Komedia

Literatura grozy

Inne

Przyjaciele
-Strona ACY.pl
-Fotograf Kartuzy
Aktualnie online
Gości online: 37

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,110
Najnowszy użytkownik: Totek

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Patriotyzm » Moja... Apokalipsa
Moja... Apokalipsa
Moja ...Apokalipsa


My niedowiarki... choć poeci.
(Ciągle - poeci niepojęci...)

Chcemy dotykać po imieniu
nie chcąc nazywać, co się świeci
jak piękna prawda - skrą nadziei

Nie chcemy nazwać Jej klejnotem
- bo ktoś rozwiesił gwiazdy geniusz

...więc - przeżuwamy słów miernotę.
(Wy)-razy - bolą jak kamienie
- i szaniec - w świadomości - trwa

już to "pomniczki" bez znaczenia!..
(bo różańcowe są kamyki)
- martwe, jak martwe pamiętniki,
zmarznięty ziemniak, martwa ziemia.

Żujemy słowa niczym mięso
nieprzyprawione i surowe
zamiast się cieszyć każdym kęsem
prawdy - przyjętej w ludzką mowę.

...

Nieopisane - jak kobieta,
która przechodząc - wzrokiem rani
(...swą świadomością - nieistnienia)

Twojego serca - Piękna Pani
w swym nieistnieniu - też przemija
Ala (- Liliana...) - wciąż Lilija...

...
...

Ach! - Wy! - poeci niepojęci
(wciąż nienazwani po imieniu)

- ofiary wojny, niepamięci
i okrojeni aż do kości
(- ależ ta wojna Was - zniszczyła...)

Wy - Wallenrody bez miłości

- wciąż okupacja w waszych żyłach

(wciąż okupacja - trwa)

Wciąż - jest (- bo było...)
(Kombatanci!..) - musicie czekać
(- trzeba walczyć!)

Musimy czekać - aż z kamienia
- znów - tryśnie - Źródło
...Odrodzenia.

...
...

[Jaskółcze gniazdo... - a w nim - jajo
co naznaczone jadem węża.

- Smok jest w elipsach.
- a na szyi
jak szal się pręży naga żmija.
I mała jest apokalipsa...
(a smok - jest po to - by zwyciężać
a śmierć jest po to - by zabijać!..)

Nad światem - nowe widmo krąży
- "nieopisane"... (w żadnej z książnic)]

...
...


[Stoi mogiła - mauzoleum
(kilka tysięcy liczy lat)
- i z tej mogiły rośnie pnącze
i żółty kwiat
- już zachód zdobi.
Wojskiem swym... - miasta - nim poplącze...
(a kiedyś był to śmieszny sen)
- dzisiaj - pytanie (znów) - "co robić?"

- gdzie jest? to wielkie mauzoleum...]

...
...

Potworne jest kukułcze jajo:
to Wy! - poeci stalinowscy
(twarze pokryte w boskie pryszcze)
- jeszcze za młodzi - by mieć wąsy
wciąż niedojrzali, aby milczeć

...

A słowo - piękne... - niczym brylant
nieopisaniem wciąż przemija
i niepojęte - jednak świeci.
(a nieistnieniem swoim rani...)

Ala - Liliana... - i Lilija
(mojego serca piękna Pani)

...
...

Mały "kamyczek" - od słowika.
Czarna "pisanka"... - czarna nić
sznuruje oczy - i przenika
w duszę - i w pamięć
(on - prawie nic:
był czas potężny dla pieniędzy
gdy wilkiem patrzył w wilka człowiek.
Sponiewierany śpiewał słowik
czas gronostajów sobolowych
- sponiewierany, bo czas nędzy,
"...że ludzie - ludziom... - pomsty wołał,
że żniwny czas - i chleb na stole,
że krew - na skrzydłach jest anioła"
lewił - modlitwy o kościołach.

Był taki czas - i żniwny słowik.
Czarna jak heban - kość słoniowa

Lśni - od księżyców i w diamentach
żywa - w mozaik ornamentach
w drzewach i śpiewach - oraz gniazdach
w kwiatach z jej włosów i szmaragdach
w pamięci luster (w szminkach) gwiazdach

(Dziwny to słowik - jednak - śpiewa:
czarny negatyw - słów ulewa)

A słowo - piękne... - niczym brylant
nieopisane - wciąż przemija
i niepojęte - jednak świeci
(w swym nieistnieniu ciągłym - rani)

Ala - Liliana... - wciąż Lilija...
(mojego serca piękna pani)

...
...

- I ja... - współczesny
(też poeta)
- Choć urodzony w Stalingrodzie
i ukąszony zębem Hegla...
(przeklęty jest ten kogel-mogel
materializmu, słowa, wspomnień)

Moje kalectwo jest ogromne
- i żal ogromny - motyl czekał...

(...Bo dwa motyle - jak dwa ognie
na dwóch przeciwnych krańcach ziemi
chciały poderwać się do lotu)

(a każden z nich - to sen człowieka
sen - w pięknych skrzydłach utulony...
...że jest! - rozumny - i wciąż czeka,
że ktoś opatrzy nasze rany)

...że może coś zostanie po nim!..

(po mnie) - poecie... - Nienazwany(m):
żołnierz - poległy bez imienia,
co pożarł własny nieśmiertelnik
(...Ala - Liliana... - i - ...Nadzieja!)

Kukułcze jajo - pęka... - w pełni
- wypełza wąż, co w jaju siedział
(dziecko Stalina i Hitlera)

- nagie to pisklę - kracze z gniazda
wciąż głodne prawdy (którą zżera)
jak sęp i hiena, by ktoś nazwał
okręt czerwonej bezbandery
pięknym imieniem bohatera,
bo "chrzest" mu dał potworne imię

Mają popłynąć - tam, gdzie Linke
(gdzie człek się strzegł - przed człekiem - wilkiem)
w Morze Czerwone (- naszej krwi),
gdzie jest (- to brzmi banalnie) - zły

Stroją okręty. Wiatr je nagli...
"Szkorbut", "Zaraza"... -"Komunista"!
Lecz trzeba wejść tam. - Stanąć z "diabłem"
- w zawody... - i przemycić kryształ.

Truchło bandery leży w grobie
(w skorupach - "Alek"! - "Kostek", - "Ogień"!)

Mijały lata. Długi rejs...
Wielu odchodzi - tracąc zmysły
- lub śmierć ich żegna. - Krew i śmierć
piętnuje - chłopców z "Komunisty"

Płyną. Wciąż płyną... więc... - to tak.
w sercach ich - prawie już żałoba
- czekają wiatru... - i - jest!... - Wiatr
więc - znów "odnowa"... - czy - odmowa?

"Szkorbut" - dopłynął. - I załoga
z ulgą... (-już... - tylko kwarantanna)
- witać chce z ludźmi się - i z Bogiem...

Okręt cholerny - "Santa Maria"
"Szkorbut" - "Nadzieja""!,
"Komunista"? - "Z a ranną Gwiazdą" jest nazwany.

W zdumieniu patrzą "gienierały"
niejeden oczy swe przeciera
"to -ż to? - "Zaraza"! - to cholera!"

" -Kto? - jak? - i kiedy?
- Skąd ta nazwa?!"
...

Było - nie było... - wszystko w gwiazdach.

...
...


Oby się nigdy nie zdarzyło:
to była wielka, ślepa miłość...
w podeszwie serca - z pryczy drzazga
(mogło być gorzej: krew i miazga!)

...

Nazwałem ją niewinnym słowem
(w pełni - była mi złotym nowiem)

W jakimś wierszyku zasuszona
do końca - była mi motylem...

"To moje łzy! (- i tylko tyle?)
Po cóż-żeś wpychał mnie w ramiona.
Przeklęty! Straszny był dzień gniewu
gdy grom - na ślubie - zamiast śpiewu..."

Bo... - to był - pogrzeb. - Jeden z wielu
- nieopętana przyjaciółko

- "Ty - opętany... Przyjacielu
- zaśnij!
(nie zgaśnij...) - bądź jaskółką"

...

A słowo - piękne, niczym brylant
ciągle istnieniem swoim rani
w swym nieistnieniu wciąż przemija
mojego serca - piękna pani
okaleczona - w moich czynach
Małgosia... - Kasia... - i Krystyna

...
...

I to by była - "prawie prawda"...
- głowę ma w chmurach
- a w papierach...
- stempel cenzury,
pieczęć magla,
życie złamane bez kariery
- i puste miejsce na ordery...
Spreparowany głos "fabryki"
- i śmieszne imię Wikuś - "Wiking"

(I to jest jego nieśmiertelnik)

...

Powraca pamięć - w pamiętniki.
(oby się nigdy nie zdarzyło...)
Na grobie - cóż? - ...nieśmiertelniki.
- Susz łez wylanych, krwi i potu
wybite zęby marynarzy

Rejs - wilków morskich - sen "idiotów"
(ten... -rejs... - w "Szkorbucie" bez bandery)
- rejs taki - nie mógł się wydarzyć

Nie ma go w "Prawdzie" - ni w "Dzienniku..."
(bo to się nigdy nie zdarzyło)
śmiertelnych - rejs nie-śmiertelników
(- numerów w mlecznym tatuażu)

...

Wikuś - to mógł być - i generał
(lecz to się nigdy nie zdarzyło)
powraca pamięć...
- i co teraz?

Wiemy niewiele: dwa i dwa
- jak świat jest światem
zawsze cztery.

..."44" - to nie ja...

...

Poliaki - byli bohatery!
(bili - pod Moskwą
w Reichu - bili)
- zdobili
...Bierlin (!)
- w piasek, gruz

"Sorok czietyrie"...- wot i tuz.

...

A słowo piękne niczym brylant,
które istnieniem swoim rani,
w swym nieistnieniu wciąż przemija...
(- mojego serca Piękna Pani...)

Żyje...
(- klejnotem wciąż Maryja)

...
...

To ty - dotknięty pastorałem,
którego w dłoniach - trzymał Mojżesz
- Ty - rozmiażdżony przez historię
wciąż trzymasz w ręku - rudą skałę
[której - i Bóg (Sam) nie podźwignie]
- błękitny kamień.
W Europie.
- Wciąż Polak! - Wciąż
do bicia chłopiec
(- bajczarz, co plecie - trzy po trzy)
I tu już - amen!
(Koniec - Mszy!)


2008 r. Wiktor Bulski

***
Napisane przez WIKTOR BULSKI dnia wrzesień 05 2016
Komentarze
#1 WIKTOR BULSKI

dnia wrzesień 10 2016 11:08:26
Wiersz napisany wyłącznie na podstawie urojeń, który - sam w sobie - jako zapis -jest także bezrozumnym, jednym wielkim urojeniem. Jedynie akcenty najbardziej osobiste (uczucia oraz imiona dziewcząt - lub kobiet) mają oparcie w jakiejs tam rzeczywistości.
Pozdrawiam. -niezależnie od odczuć nielicznych czytelników.
#2 WIKTOR BULSKI

dnia październik 14 2016 15:49:29
No cóz... - Milczenie. - Czy przez delikatnośc ni chcecie mnie nazwać fantastą , konfabulantem ,debilem - lub - boicie się, że moż Wasz ewentualny komentarz - uświadomi mi moje przypadłośći psychaitryczne. Może boicie sie okazać ewentualnej aprobaty... Może - boicie się - okaząć swoich wątpliwośći, ktore uważacie za krępujące - wstydliwe?...- Przecież - Kaczyńskigo się chyba nie boicie. Zebyśmy żyli w wolnym kraju - to tę wolność należy praktykować. Ignorowanie? - obojętność? - lenistwo? - tak odbierane milczenie - nie jest wyrazem - ani delikatności, ani taktu. - Może nie warte komentarza... - jeżeli jest Wam - wszystko jedno... - ale -sami sobie - gotujemy ten los. Przez milczenie - ludzi skazuje się na banicję, która - ścisłym, prawniczym znaczeniu - jest dzialaniem potepionym moralnie w kuturze euroatlantyckiej - i - choć niezgodn z prawem - bywala praktykowana. Mimo tego kazdy z nas - może stać się banitą. -i to nie będzie - jednak - jakiś tam wybór, dokonywany w latach np. siedemdziesiątych - czyli tzw. emigracja wewnętrzna. - To może - dzięki nam - stać się bezwzględnym, uświadomionym dyktatem.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Tak być musiało, nie...
Miłościwa
,,Bezsenność,,
Jesień
Sebra
Władza
Pochwała chwili
zerwane porzeczki
Pod niebios horyzontem
Jeszcze
Dzieci wiedzą
Niepowtarzalna
...
Nadzieja
dokąd...
Próbna matura
codzienność
odnajdę cię
Czułość
*********
Rozstrzelany
za domem szatana
Rejs siwych kochankó...
Lecz zaśnij - szczęś...
Weź mnie
Wędrówka
Tęskno mi Panie
Intymnie
Kiedyś
sumienie
Lot siwych kochanków
wystawa mojej pamieci
Proszę jeszcze
Nasze jutra
Wulkan namiętności
Śmierć
Wiersz
Bo milosc
To już było
Nie wiem skąd ani dokąd
dla męża
Późnoletni
Kot Eulalii
Kobieta Morfeusza
Baśnie nie ranią
tęsknota za latem
emocjonalne tango
to nie jestem ja
Hibernacja
Aż po same dno