Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy

Nawigacja

Artykuły » Wiara » Smakujemy arabikę

Smakujemy arabikę

Smakujemy arabicę.
Ogrzewamy się płomykiem
- mówiąc, że po myśli naszej...
- to chowanie głowy w piasek.

Niosę kwiaty - wraz z Jasinem
w Izraelską Palestynę.
Niosę kwiaty! - Niosę kwiaty!..
...cierpki będzie smak herbaty
(- świat - nie tylko dla bogatych)


Od trzech światów aromaty
w jednym miejscu, w jednym mieście.
Już ogromny jest margines:
miliard dwieście, miliard dwieście
już szykuje swe armaty:
dolar, euro, podkoszulki
klapki, buty (- nić ze szpulki)
banki padną, giełda... - Wszystko.
- My będziemy: rumowisko

...

Bliska mi warszawska Nike
kołnierzyki pod krawatem
jednym bredząc wciąż językiem
jednym bawiąc się tematem
łamią szyfry, psują szyki
(- żołnierzyki urzędnicze
pod pieniężnym wciąż rozkazem!)

A ja wołam - a ja krzyczę...
- pójdźmy razem!

...

Dla Jasminy niosę kwiaty
(- świat - nie tylko dla bogatych!)

Choć to straszne... - jest okrutne:
nie ma już Jasminy butnej
- rozerwała stal i kraty

- Już hurysa! - inne światy!
Inne słońce dla niej świeci.

(nie ma już niewinnych dzieci)

Jeden płacz - i jedna ściana
- Ścianą Płaczu jest nazwana

Rosną pięści - i kamienie
- znowu rośnie pokolenie:
Kamień - szaniec! Kamień - szaniec!
(Trwa powstanie, trwa powstanie)

Niosą kwiaty. Niosę kwiaty
(wraz z Abramem i Jasinem)
W pokojową Palestynę....
- w Palestynę Arafata...

...

Kiedy zwykły wstaje dzień
szary świt w Jeruzalem.
- Gdy świąteczny wstanie ranek
Dzwon zaśpiewa: szalom! - salem!

jesień 2007 Wiktor Bulski

Komentarze

  1. Spoks
    dnia grudzień 31 2016 23:35:46

    Choć na ogół lubię rymowane, w tym przypadku muszę stwierdzić, iż pomimo że występują tu nawet dość ciekawe
    fragmenty, ogólnie wyszła z tego jedna wielka papu-papka.

    No spójrz sam na to, sam przeczytaj. Grin

  2. WIKTOR BULSKI
    dnia styczeń 01 2017 14:59:03

    Krytycznie przeanalizowałem swój wiersz. - Nie tak, jak go pisałem - przed bez mała dziesięciu laty, ale tak, jak można odbierać go dzisiaj. Nawet z ówczesnej perspektywy - kilka wersetów zbędnych, niewłaściwe posłużenie się - już wtedy nieprawdziwym - steerotypem chińskiej gospodarki, niwłaściwa diagnoza co do roli Chin w nadchodzącym kryzysie finansowym, całkowicie niewLaściwa diagnoza , co do przebiegu "arabskiego odrodzenia"- które ziściło się kilka lat póżniej. Jak dotąd - same chybione oczekiwania, ktore - po częsci były czarnowidzeniem, po części - chciejstwem. No i - przynajmniej ja - wciąż czekam - na poruszone w wierszu - pojednane i wzajemny - powszechny szacunek wyznawców trzech monoteistycznych religii. - I - wcąż nie zrealizowany proces pokojowy na Bliskim Wschodzie.
    Pozdrawiam.

  3. WIKTOR BULSKI
    dnia styczeń 21 2017 10:30:03

    Mimo krytycznej analizy mojego, weiersza od strony "historycznej" - patrz; przestawiona ogólna faktografia - nie uważam go - za wiersz nieudany, za - jak to napisałeś -"jedną wielką papu- papkę"- które to słowa dość dowolnie mogą się kojarzyć. Obserwacje - jako odnotowanie zachodzących proces, faktów społecznych - uważam za trafne, a - samo bolesne przejście przez kryzys finansowy- tylko dlatego nie skończyło się katastrofą wywołaną - najogólnej z chęci zysku - w warunkach niekntrolowanych, że zainterweniowały rozmaite instylucje, nie kierujące się wyłąznie chęcią natychmiastowego zysku, ale - również tzw. odpowidzialnością. Zareagowały równierz Rządy najpotężniejszych państw. Wartością wiersza jest także - zasygnalizowana wrażliwość społeczna - zwł. przez zarysowanie odniesień bliskowschodnich- i ciągla nadzeja, na istniejącą możliwość wzajemnego zrozumienia i pojednania. Protokół rozbieżności zapewne pozostanie, ale - wzajemne spojrzenie - na oponenta- jak na człowieka mającego takie same potrzeby, jak ja - i zrozumienie tych potrzeb - to już coś.
    A-Ty -Spoksie - co do meritum - treśći, formy, przesłania moralnego - w ogóle się nie ustosunkowałeś. Rzuciłeś - jakby Przedszkolanka - do przedszkolaka:"spójrz na siebie- jak ty wyglądasz" sugerująć, ze jest np. poplamiony, a może zasmarkany - -lub - po prostu - usmarowany jakąś "papu - papką". W tym konkretnym przypadku - mówisz(innymi słowami - suponując): spójrz sam... - jaki jesteś nieudolny(lub: głupi - itd). Między innymi - w ten sposób - zaczyna się np. realizowanie mobbingu - gdy - prawdziwych argumentów - nie wystarcza do pognębienia i ztlumienia ( i wyeliminowania) osobnika. czytelnik - ja także - ma przyznać Ci retoryczną rację- zasugerowaną czymś, co jest zwykłym psychologicznym chwytem. - i ma szukać - nie bacząc na ewentualne wartości wiersza - plam na ubraniu, umyśle, a może na honorze.Tak to bywa, że - umiejętnie zasugerowana osoba -może dopatrzyć się wtedy - nawet zjawisk nieistniejących.Po tym wierszu - po upłwie dziesięciu lat - powodów do kaca - nie odczuwam.( Powinienem tylko zaznaczyć, bo to nie zostało powiedziane, ze Kołnerzyki - lamiące szyki i szyfry - to zwł. pozostałości chińskich mundurkow i postsowieckich gwiazdek - i odznak - np. GRU pod postacią np tzw. "rosyjskich" trolli).) -I zaczyna się "urabianie opinii"- przez sugerowanie nieokreślnych - negatywnych przymiotów omawianego "przedmiotu", które rzutować mają na sam podmiot. Póżniej - wątpliwości, co do wartości tegoż podmiotu - mają stać sie - choc nieudowodnione - mają stć się powszechne. - I- tak sie zaczyna - dyktatura. -Przy ludzkim milczeniu i niepewności. To może być dyktatura jednostki, proletariatu, jakiejs - religijnej większości lub mniejszości, a - nawet np. mniejszości - czy większości - kulturowej, etnicznej lub narodowej, jakiejkolwiek grupy świadomościowej lub grupy interesow.Może tobyć tęz dyktatura ludzi o określonej wrażliwości- -np dyktatut=ra "prostaków", lirków, dyktatura satyry- lub - nawet - "pięknoduchów" - czy - powiem nieladnie - jakich np. (przepraszam)" współcześniaków" - czyli ludzi - piszących, myślących - nowocześnie. Dyktaturą jest wszystko, co ma narzucać określony sposób myślenia, zachowania, wypowiedzi- mimo , że system konkurencyjny - nie stanowi zagrożeni dla interesów społeczności.Dyktaturą jest równięż sposób upowsechniania sposobow myślenia, zachwan itd. - z niestosowaniem jedynej dopuszczalnej w dojrzałych demokracjach formy - czyli ucierania poglądów w wyniku swobodnej wymiany argumentów rozumowych. Nie wiem, jak dziś - ale w okresie PRL - przed sadami tzw. "prawdy powszechnie znane" - nie wymagały dowodzenia, co - nie do końca słusznie - było zagwarantowane ustawą. Swego czasu - prawdą powszechnie znaną znaną - była płaskość Ziemi. W gruncie - w prawniczym rozumieniu - znane było jedynie - dość powszechne i gwarantowane autorytetami - mniemanie na ten temat.
    Na przyszłość - proszę o komentarze - bez zawartych w nich - supozycji.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!