Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
który cytat jest Ci najbliższy?

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.

Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.

Pokój bez książek to jak ciało bez duszy

Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

Strzeż się tego, kto czytał tylko jedną książkę.

Słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi.

Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.

Przyjaciele
-Strona ACY.pl
-Fotograf Kartuzy
Aktualnie online
Gości online: 34

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,106
Najnowszy użytkownik: Adriankes

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Blog » zło-żony
zło-żony
Czasem w małżeństwie problem złożony,
gdy w charakterze już jest zło żony.
A czas - jak piasek, płynie w klepsydrze;
ty koty - ona zaś zwykle psy drze.

Nawarzy zupy, gdy kupi dynie -
będzie cię karmić nią Kupidynie.
Dzisiaj do łóżka wlazł pająk, a ty
wiałeś, głos słysząc -pa pa jąkaty.

Sekret
Napisane przez Sekret dnia marzec 29 2017
Komentarze
#1 Edit

dnia marzec 30 2017 09:11:25
Gimnastyka ust i języka Smile
#2 WIKTOR BULSKI

dnia kwiecień 02 2017 00:09:50
Basiu! Ty mi dopiero wskaząłaś na homonimy w każdej parze weretów, i na żelazny rygor wiersza, który podporzadkowany jest - koniecznościom ich zachowania. Dokonałaś wielkiej sztuki trudnej wersyfikacji, której niewielu z poetow, których czytuję mogłoby sprostać. Taka ekwilibrystyka absolutnie przekroczyLaby moje możliwości. Nie piszę o odniesieniu do siebie z jakiegoś niby uważania siebie za jakikolwiek miernik jakości. wspominam o przekraczaniu przez wiersz moich możliwości - tylko z uwagi na to, ze - mimo ogromnego - podkreślam - ogromnego podziwu dla umiejętnej gry słow - uważam, ze skoncentrowalaś sie głownie na niej, zrealizowałaś tę grę - po mistrzowsku i - zadowolona - uznałaś: jest! - bo miało to być. Ja - tylko pogrzebać mogę - w Twoim dziele, ktore - jak zaznaczylem - przerasta moje umiejętności. Wydaje mi się, że skoncentrowałaś się na misternej zabawie slowem, zapominając o wLaściwym Ci budowaniu nastroju, lub - choćby dramaturgii. Brakuje mi - przepraszam, jeśli nadużyję - mistrzostwa świata, na ktore ćię stac, choćbyprzez zbudowanie jakejś pawdziwie drmatycznej akcji. To da się zrobić. Byc może nie zauważam, jak często mi się zdarza, czegoś co jest. wierzę w moją siLę perswazji, a o Twoich możliwościach sprostaniu temu zadaniu - po prostu wiem. Być może jednak nie zechcesz, bo wiersz musiałby pewnie zmienić nieco charakter i być może - trudniej byLoby wykorzystać go - do lekcji poglądowej o homonimach i umiejętności zastosowania ich w wierszu, ktory jest świetną zabawą i one - i tylko one - są jego mocną siłą uderzeniową. Homonimy muszą zostąc zachowane, ale - obawiam się,zę jest dylemat: albo lekcja poglądowa z doskonala ilustracja homonimów., albo homonimy - traszkę zagubione - bo nie jedyne - w bardziej dramatycnym wierszu. Być może była to Twoja decyzja - świadomie wskazująca na rodzaj rożwiązania. Ja jednak wierzę w Twoje mistrzostwo świata. Z Tych, ktorych znam- tylko Mario mógłby sprostać i - wLaśnie Ty. Wierzę, ze zachowasz i lekcję poglądową - bo żal... - i udramatycznisz akćje, bo potrafisz. Dosyć nagrymasiłem. Nie chciałem Cię wkurzyć. Może znowu czegoś nie doceniam, nie zauważam. Wiersz - pozwoliłem sobie zaklasyfikować i - wiem, że w tej kategorii - jest - super. Wybacz... - ale Ty (bo nie ja) - jesteś Marką. Rozdrażnię Cię na pryw. - Ja jestem tylko kibolem: chcę więcej.
#3 Sekret

dnia kwiecień 02 2017 08:51:36
Smile))))) haha Wiktor nie rozdrażniasz, i podziwiam Twoją niezłomną cierpliwość do pisania długich komentarzy ktore wyczerpująco mowią o tym co czujesz i myslisz i za to Ci dziękuję
#4 wojciech53

dnia kwiecień 06 2017 18:47:05
brawo Smile podziwiam
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Świr
Bez ograniczeń
krzykiem i szeptem
Miałem być królem
Szczęście od Ciebie
[pomiędzy uczuciami]
Gesty
Marica
Wzajemnie toksyczna ...
Kapitał
Miasto i brzeg
Jej odejście
Koń brązowy
Gusta
Jam uBoga jest Cyganka
Książę i "maciek"
Jak motyl - co uciek...
pustka
W tę noc...
TO WCALE - X 3
Obudź poezją
Całuj pierwsza
To ona
Kalekie niesienie kr...
Czas
Noc
z nadzieją
na listku brzozy
wieczór
Skorupy
ach moja ty liryczna
Płomień miłości
od początku
powodzenia
marzycielce
serce kilka razy na raz
Klepsydrom śmierć
w oczekiwaniu
Na boku
nadchodzi
N I E D O G A D A N I E
ale to już było
zło-żony
smakując nieznane
akro tele
na rozstaju wybierz ...
zrozumieć milczenie
wyśniony sztorm
za późno (2)
Gdyby...