Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
który cytat jest Ci najbliższy?

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.

Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.

Pokój bez książek to jak ciało bez duszy

Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

Strzeż się tego, kto czytał tylko jedną książkę.

Słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi.

Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki.

Przyjaciele
-Strona ACY.pl
-Fotograf Kartuzy
Aktualnie online
Gości online: 33

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,109
Najnowszy użytkownik: August

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Dla dzieci » krótka bajka o...
krótka bajka o...
wiersz -Bajka o praktykowaniu - nieporadna i niedoskonała jak dekameron


Wciąż mnie - bolą... - przy Tobie - "jajniki".
Śmiał się "żołnierz"... - i - żalił - do Wiki.

Biedny chłopak... - miał ból u podbrzusza.
(seksapeal go - tej ewy - nakręcał
i w tej ewie - też wiła się dusza).

więc - cierpieli... - bo seks! - swe napięcia,
bo - oboje... - nie byli z lamusa,
lecz - cierpieli - nie mając pojęcia,
że i Ona - i On - są do wzięcia,
ze ich - młodość dojrzała - porusza.

On był chłopak nieśmiały - i Ona
też nie śmiała.
bo tak zawsze było w ich domach.

Ale - światło - błysnęło jak słońce
aż mu lekarz - co mógł - to przepisał:
brom - do kawy. - Prywatnie: "zastrzyki".
i - jak ojciec... - dał kalendarzyk - żołnierzowi
mówiąc: dla Ciebie - i Wiki.

Odważeni - lekarskim nakazem
swe wolności - spełniali już razem.

Rozkwitała - radośnie pod Szczytnem
piękna Wiki... - i Wikuś - zmężniał...

Pochwalając - terapii wyniki
- Ona - niosła sukni swej tarczę,
On - podnosił wciąż - wartość oręża.

A ten lekarz? - ze swojej praktyki...
dom postawił. (dobrem - zwyciężaj!)

więc - w tym domu.... - Wikuś i Wiki...

A po latach - dzieciątek gromadka
chwali - Ojca i - Matkę - i - Dziadka.

Taka bajka to... - pierwsza z brzegu
- tylko tak napisana - jak umiem,
- wyskoczyła w umyśle - z rozbiegu...
ciut z miłości... - i - być może... z malutkim - rozumem.

09.08.2017
autor

Wiktor Bulski
Napisane przez WIKTOR BULSKI dnia sierpień 12 2017
Komentarze
#1 Herpes

dnia sierpień 13 2017 10:25:11
Jakbym czytała J.Brzechwę. Nie lubię satyrycznych utworów,ale nawet przy nie ulubieniu,jeśli coś jest doskonale napisane,to czyta się to świetnIe ,a nie jakby się ,,kopało ogródek,, w 40 stopniowym upaleBeksa
Cóż tylko zazdrościć i jeszcze raz zazdrościć strzelania słowami...tymi w wierszach,ha ha
#2 WIKTOR BULSKI

dnia sierpień 13 2017 12:11:13
Si! - Seniora. - Masz rację w tym, że nazwalaś to satyrą. -Tylko jest o wiele gorzej:ja to pisalem - jako bajkę dla określonych dzieci - w określonych domach. Mogłbym napisac w wierszu: On - nieśmiały, Nie śmiala i Ona.
- wszak oboje chowani - w zakonach.
Ja to pisalem na poważnie. Tylko dzięki Tobie - zauważylem, ze to groteska. Z jednej str. jestem b. katolicki, z drugiej - wydaje mi się, ze jestem dośc "odważny"- żeby nie powiedzieć szalony - światopoglądowo.
Mialem wrażenie, ze lektura tego wiersza - to będzie takie pielęgnowanie ogrodka poprawności.
Pozdrawiam serdecznieSmile)
#3 WIKTOR BULSKI

dnia sierpień 13 2017 13:09:44
Nie rozumiem. Z jednej str, piszesz, ze to - jakby brzechwę czytać... - co uważam za przesadę niesamowitą, z drugiej st. mam wrazenie, ze ta lektura to kopanie ogrodka. To miala byc- ot- po prostu - układanka w ramach jakiegoś tam - nie purytanskiego, ale jednak - swiatopoglądu w ramach okręslonych rygorów. Do swoich wierszy podchodzę chlodno. Tylko Twoje utwory mogą we mnie wywołć tę czterdzistke gradusów. - A fontanny - uwielbiam i kocham od dziecka
- w słoneczne dniSmile
#4 Herpes

dnia sierpień 13 2017 14:16:13
Wiktorze, nie zrozumieliśmy się...
,,kopanie ogródka w upale,, to zmęczenie przy czytaniu innych( spornych ) wierszy...wtedy tak się męczę, ale brnę,bo jakoś tak mam od dziecka, skończyć zaczęte i to w pełnym skupieniu.
Tutaj to sama radość i przyjemność, jak przy ,,Pchle Szachrajce,, np.
Kocham twój styl, ten satyryczny też, bo z genialną łatwością piszesz i cóż nam malutkim pozostaje? tylko zachwyt Wink
#5 WIKTOR BULSKI

dnia sierpień 13 2017 14:43:34
Herpesko! - proszę... - ja jestem łasy, uwielbiam pochwały, lle - proszę... - Przecież przsadzasz!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
szczęście
Czy tęsknisz czasami?
Cafe "Port"
Cafe "Koleżanka"
Pożegnanie
Białe skrzydła, czar...
Sarkazm
Uciekłaś
krótka bajka o...
Feniks w popiele
tak trudno zasnąć be...
Kokon
Zapis
Alternatywa
Artysto...
PIEŚNI UTĘSKNIONA
Conocne wędrówki
Azbuża
Zjawa
,,Ludzie-ptaki,,
Mordygał dla Prezydenta
Burzowy dzień
Co nam zostało?
pozostałaś tylko w s...
by chwilami los był ...
M... - sza!
Nigdy nie będę...
Manifest życia
PeSeL
Luźne gatki
Czarna kobieta
Babski czwartek
Bodzenie baranem
Biesiadna pieśń o Ta...
Poskładaj mnie...
Rosa
Dom - bez dachu...
Biały kruk
Oto jest rozpacz - g...
Świr
Bez ograniczeń
krzykiem i szeptem
Miałem być królem
Szczęście od Ciebie
[pomiędzy uczuciami]
Gesty
Marica
Wzajemnie toksyczna ...
Kapitał
Miasto i brzeg