Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Moje postanowienie na nowy rok to:

Przeczytać co najmniej 1 książkę

Nauczyć się przyrządzać nowe danie

Nauka języka obcego

Zadbać o ciało więcej ćwicząc

Znaleźć swoją miłość

Zmienić pracę na lepszą

Inne

Nie mam postanowienia

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Fotograf Kartuzy
-Scrapki
Aktualnie online
Gości online: 23

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,115
Najnowszy użytkownik: Lwica

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Pozostałe » Sarkazm
Sarkazm
sarkastycznie -dla Grześka - nie po wódce (i - rozmowy "polskie" z Przyjacielem w lustrze)



Jestem w pracy...
(za półdarmo...)
- coś tam piszę.

Ciut wkurzony.
Nawet mocno.
(niczym Chopin...)
- bo... - pieprzony ktoś
- ciut spieprzył
mi - klawisze.

w mym laptopie

***

Dzisiaj - wszystkim
bym wygarnął!..

(- aż bym - "Szefa"
w kuper... - kopnął)

(jak - hełm - na łeb)
- wsadził
w wiadro.

(i - poklepał - po ramieniu)

- niech "załapie..."

(trochę tlenu)

Zaraz po tym
- lufę kropnął,
jakiś mebel
rzucił w okno...
rozbił szafę
- trzasnął drzwiami...

I - porzucił...
(- jak mówili)
- te "roboty".

Ale - w sumie
- to - panuję
Panie Grzechu
nad nerwami.

(- Raczej - zgoda...)

Szef mi nawet
rękę podał!..

( - między nami)

***

Panie Boże!
(dobry Grzechu...)
(- każdy - orze...)

Ja bym - też... - popływał łódką

po jeziorze...

Poflirtował...
- z jakąś młódką
jak... - Ty
albo - inny... (- jakiś orzeł...)

(-" Byle - krótko...
i na temat!..
bo wychodzę

właśnie z młódką...

(morda w kubeł!)

- Czasu nie mam".)

***

Dość - parówek - na mym stole
z pomylonym pomidorem
na jarzynę...

Ja - piórkuję!..

(- Ja też
- wolę
argentyńską wołowinę)

***

Schaboszczaki
(a właściwie - ciepłe sznycle)

z Tobą razem...

jadłem chytrze.

- Były dobre,
a ja - bardzo... - bardzo głodny...

Tyś je ślicznie
podrumienił
i podsmażył...

( tak jak zwykle...)

na "kuchence" elektrycznej
nie na gazie,
- nie nad ogniem.

I ( żenada...)
- kęsy drobne
- chcę do syta.

Ja pamiętam...
(bo... - Ty!.. - jadłeś... - z apetytem).

Ja - też jadłem...

(Krępowała sztuczna szczęka.
- więc - pamiętam(!))

- dość dokładnie...

Nie pamiętam.

chyba było
jakieś wino
(dość wytrawne...)
ale... - nie wiem...

I - owoce... - prosto z drzewa...

chyba nawet - figi
świeże

(podawane - elegancko
na paterze)

.......

Wiem, to śmieszne
- taka pamięć... (i uznanie)

- bom w parterze...

"-Ty masz zawsze - przejechane!...
(i pod górkę)
Trzeba myśleć - na początek
jak zarobić... - a - nie
bawić się wciąż - piórkiem"

***

Wielka wielkość
mnie uwiera
swoim słowem...

(w mojej jaźni)

(w rzeczywistość - wciąż nie wierzę...
wciąż - koronę
mam na głowie)

Dym poezji?..
pogotowie... (- już gotowe)

"Mój wiktorze... - Pijmy zdrowie!

(dobre wino...
- dla Przyjaźni!)"

Jak to mówią "- dobrze wchodzi
i nie szkodzi".
(- Idzie w głowę...)

(tak - specjalnie
balansuje na krawędzi
by pokazać się odważnie...
"że mi - wisi"...
- A - na prawdę - zaszokować,
epatować
- albo zbłaźnić)

(takie - czasem
"podpsychiczne" mam "kaprysy")

"Dobre sobie..."

(- on - wkurzony - bo załapał)

- "dobrze wchodzi...

Tak Ci powiem:
ja piórkuję...

twe wierszyki koronkowe
(etcetera...)
bo się lęgną
w chorej głowie

- mnie nie boli

mi smakuje."

(To go drażni)

"- te wierszyki...
- wciąż się rodzą
w... - jak cholera!
zawsze twojej
- tylko w Twojej
wybujałej wyobraźni"

***

Swoich wierszy nie ugryzę...


(choćbym połknął
język cały)

Jednak piszę... - choć - kieliszek

(choć wciąż - jestem
co raz bliżej...

- dyrdymały(!..))

***

Chciałbym skończyć
Panie Grzechu
w dobrym tonie

róbmy swoje...

Ty - dla dzieci
(- i dla wnuków)

ja... (powiedzmy...)
dla oddechu

A - obydwaj
(-he - he - dobre...)
dla pokoleń.

(- ciut - dla śmiechu.)


-Ty -" piórkujesz"
wszystko równo...
Ja? - pier... - dolej!

28. 10.2014.

Post scriptum:

Trzeci dzień na Ciebie czekam.
Powiedziałeś mi, że wpadniesz...

Los - człowieka:

Krotki urlop mi ucieka...

Były krówki i owoce...

(całkiem ładnie)

Lecz - sam zjadłem...

("coś wypadło")

i - poeta - "wypił flaszkę"
"z byle kim"

(mam zwierciadło)

W lustrze - swoje miał odbicie:
Przyjaciela!

(samo życie)

ale - trochę mnie uwiera...

(c'est la vie)

***

Odp... (czyli - zgodnie z zasadami - "odpowiedź"):

(W istocie - rozmowa "przy wódce" z Przyjacielem - czyli "bratem" w lustrze w towarzystwie "Schizofrenii")



- Witaj!
- Witam.

Wreszcie wpadłeś...

(- Aż usiadłem)

Ty w mundurze?

- będzie sznycel!

Czasem - to i Ty - "zakaszlesz"

pachniesz ładnie.

Nie daj czekać.
Czas mnie goni... - a i język mi ucieka.

Coś Ci powiem...
taki szczegół: choć masz styl
- coś ucieka... (- dość obficie)
- jeden szczegół:
"twoje życie..."
( - to nie "mięso")

Musisz wracać!..

Nie kiełbasa...
- Twoje życie - tylko jedno...
- choć - mówili,
- że to - tylko "jeden dill"

......

To nie żadne tajemnice...
piszesz nieźle.

To jest krwiste - bez rękawic mordobicie
choć - pozornie - słowotoki są
i strzępy.

Jest soczyście. (- dobre mięcho) - niespieczone...
Mam ochotę... - na prymityw - i... - autentyzm...

więc - przeczytam to - w salonie
- nie dla śmiechu...

Czasem - trzeba mi oddechu.
Karteluszek? - wierszyk? - Prezent!
no... - prezencik
(całkiem niezły) - więc nie spłonie.

Żal Cie trochę...

a z tą złością ci - do twarzy...
Przyjacielu - chociaż czasem - trochę boli
- musisz... - marzyć!

Ja - mam wszystko.
(- czasem - nawet i lenistwo)

- Ty - marzenia...

(- za darmochę(!))
- Pij - bo stawiam.- bardzo rzadko

gram jelenia!
(jeszcze rzadziej - komukolwiek
biję brawa).

Ja - uważam.
- więc i bywa, że wychodzę...
-choć rozmowa.

- Ale - wtedy - gaszę światło.

.....

A - z tą łódka - czy też z młódką
wyszło średnio...
- może miałeś dobre chęci
całkiem szczere

Ja pomyślę...

bo być może nawet chciałeś mu - przykopać
lub dosmażyć... - przed Grażyną... - coś z "cielęcin"
dość paskudnie.

Lecz - Ty jesteś - lakmusowy...
- jak papierek...

Wyszedł test:
nie jesteś zerem.

Wiesz, że dawno
już wyrosłeś - z "officera"
i udajesz... - "nibygreka"

Tekst gotowy. - całkiem zgrabnie.

(Ty masz - bardzo dobre Szydło)

Nos - "żydowski"... (-z "dużej wioski")
- bardzo - polski
los - poznałeś...
(rozpoznałeś) - wielki język
("syberyjski") - i na śniegu...
- zostawiłeś - "ślad"
- człowieka.

Razem zdobędziemy biegun

Choć upadłeś... (na umyśle),
choć - poddałeś się bez walki
nie rozpadłeś się...
jak "widmo",
które krąży...
(- że nie będzie
kiedyś - bata).

Może kiedyś...

- Tak się stanie:
"brat" - dla "brata".

Pozostaną twe kawałki...
(- parę ksiązek)
- gdzieś w szufladzie
(- może na dnie).

W zakamarkach... (- mej pamięci...)

Ja - za pamięć - nie zapłacę
w złotych markach...
Dobrze miarkuj... - i nie markuj.

- Nie zapłaczę...

Może kiedyś - dam laptopa
na prezencik...
boś mi kilka chwil poświęcił...
- albo - kopa
dam na drogę...

Czasem - tak należy pomóc.
Może - właśnie tym pomogę,
że nakopię Ci do tyłka.

Bo masz - talent. - jak ten Szpilka
i - jak on - słomiany ogień.

Brak techniki.

Bijesz prosto - i po oczach.
- i zaczepne - lewe "haki"
wkładasz pięknie.

Lecz - ja także - dobrze daję
podbródkowe.
- Nie wymięknę.

No i - znamy... - wszystkie swoje tricki

Więc - szanujmy się oboje:
ja - mam - swoje... - Ty - wiesz swoje.
(ja - jem rydze - a Ty - zawsze - będziesz jadł - Rydzyki)

......

Nie bój żaby! - będzie dobrze:
ja też myślę...

Nie dam Ci za życia - sławy
lecz - coś - zawsze.

Przemyślałem.

- ja nie będę inwestował...
w plan - poezji. - zbyt filmowy...

(dla zabawy...)

Ja - w realnym gram teatrze.

.....

Mróz za oknem... - jest pogodnie,
będą gwiazdy...

Czasem - myślę... - tak jak każdy...

...że - na szczęście - masz - zasady
(bardzo dobre)

- ja - pieniądze

czasem drobne.

(Zwłaszcza - jeśli... - moje "szwaby"
- albo inne - "żabojady"
zrobią - wszystkim "małe kuku")

..........

(- Wtedy - będzie - całkiem w-spólny
duuuży problem)


10.12.2014 r.
("rafinacja" z dnia 03.05.2017 r.)
autor
Napisane przez WIKTOR BULSKI dnia sierpień 13 2017
Komentarze
#1 WIKTOR BULSKI

dnia sierpień 15 2017 13:30:00
Długość - nigdy -"sama w sobie" - nie jest jakością, ale nie jest też jej przeciwieństwem. -To tyle - o wierszu.
PozdrawiamSmile
#2 Sekret

dnia sierpień 15 2017 15:26:27
Lubię ten Twój luzacki styl, bez zarzutu , jest ok, pozdrawiam
#3 Herpes

dnia sierpień 15 2017 16:07:08
Masz rację Wiktorze co do długości,a co do jakości tobie się nigdy zła nie zdarza.
Pozdrawiam
#4 WIKTOR BULSKI

dnia sierpień 16 2017 00:22:50
Dziewczyny! - dziekuję Wam z mile slowa. - A - ten moj brat - z wiersza - to jak blizniak, - tyle, ze młodszy ode mnie - chyba o cztery lata. Jak go zobaczylem w TV - to mi szczęka opadla- bo jak blizniak. Jakbym zobaczyl siebie. - taki jeden gen. ze służb specjalnych. Nowek go chyba nazywają, i to nie jest żadna tajemnica. Kiedyś w moich schizach - myślalem, że jestem gen. i troche mnie ruszało, gdy ci ze slużb - zwracali sie do mne "pulkowniku" - bo on byL wtedy pulkownikiem i świeżo upieczonym szefem UOP. - To tyle - dla śmiechu.
PozdrawiamSmile
#5 Mariusz14

dnia sierpień 17 2017 18:10:00
Przede wszystkim Wiktorze dwa poważne błędy ortograficzne - na prawdę i co raz. Piszemy te słowa razem. Z zastrzeżeń, które mi się nasunęły po przeczytaniu tekstu mogę wymienić spacje po nawiasie, dwukropek w jednym miejscu, zakłócenia interpunkcji i zdecydowanie za dużo myślników. Być może masz taki styl i nic mi do niego, jednak z Twoim talentem do rozwijania tekstu na dialogi i osoby proponowałbym Ci raczej formę dramatu. Myślę, że sprawdziłbyś się w tym gatunku literackim. W tym kształcie jest to raczej gawęda, ballada lub pokrewna sielance forma. Ma oczywiście swój urok - nie przeczę. Są rymy (choć rytm nieregularny, co czyni tekst wolnym od obostrzeń). Ja raczej gustuję w zgrabnych formach i niebanalnych metaforach, ale doceniam Twój wysiłek.

Pozdrawiam. Smile
#6 WIKTOR BULSKI

dnia sierpień 25 2017 23:01:12
Mariuszu! - styl - jest moim stylem, ale i ja - dopatrzylem sie w iklku miejscach nadmiaru myślników. a - co do błędów ort. i nie tylko - zarówno moje niedouczenie jak niechlujstwo. Nie powiem, ze ubolewam - ale - usprawiedliwienia nie ma - i - po prostu: wstyd!
za obecność i kom. - dziękuję.
Pozdrawiam serdecznieSmile
#7 Malgorzata

dnia wrzesień 17 2017 18:48:13
Jesteś niezmordowany. Ja nie umiem tak długo pisać.
#8 WIKTOR BULSKI

dnia wrzesień 18 2017 04:36:13
Małgorzato! - ucieszylem sie ogromnie z Twojej obecności.
Może zechcesz coś opublikować. Jesteś dla mnie pomostem między tym, co zastane - jako istniejąe w trdycji, ugruntowane - a sięganiem w nowe obszary... - również od strony formalnej. Pozdrawiam serdecznieSmile)) - i zachęcam - zechcij powrocić.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Usta
PSEŁDO BABCIA
OGONEK
KOGUCIK
STONKA
AMOR
CHŁOPIEC SAMEGO PIEKŁA
XXI WIEK
Nieznajoma
Nie pytajcie więcej...
Szaleństwo ...
Zrób to
To takie proste...
W dłoniach słońce
Nieśmiało
Erotyka
Wokół
milość kroczy..
tajemnica
Kobieta wschodu
Amarantowe usta
Preludium
Gdy zgasisz mi świat...
O Narodzie moim
PÓŹNA JESIEŃ
Zawsze
Chwila
Bez zaskoczenia
Królowo moja
Swawolki
Wspomnienie o Kasi.....
opowieść...
Wigilija... (dwie st...
w przedświąteczny czas
Jest w świecie
Grudzień
Baron Traum
KOLEJNY ŻAŁOSNY WIER...
Znacie mnie przecież
bez uniesień
Zostawiła
Wspomnienie o Kasi -...
Bliskość
jeszcze...
znowu jesień
Aktualne
Jesteś?
O Shecherezado!
Na pożegnanie - z...
Może romantycznie