Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Co najczęściej uaktywnia twoją wenę twórczą?

Miłość

Tęsknota

Gniew

Szczęście

Smutek

Nuda

Chęć stworzenia czegoś nowego

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Fotograf Kartuzy
-Scrapki
Aktualnie online
Gości online: 40

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,117
Najnowszy użytkownik: Soul000

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Pozostałe » Sarkazm
Sarkazm
sarkastycznie -dla Grześka - nie po wódce (i - rozmowy "polskie" z Przyjacielem w lustrze)



Jestem w pracy...
(za półdarmo...)
- coś tam piszę.

Ciut wkurzony.
Nawet mocno.
(niczym Chopin...)
- bo... - pieprzony ktoś
- ciut spieprzył
mi - klawisze.

w mym laptopie

***

Dzisiaj - wszystkim
bym wygarnął!..

(- aż bym - "Szefa"
w kuper... - kopnął)

(jak - hełm - na łeb)
- wsadził
w wiadro.

(i - poklepał - po ramieniu)

- niech "załapie..."

(trochę tlenu)

Zaraz po tym
- lufę kropnął,
jakiś mebel
rzucił w okno...
rozbił szafę
- trzasnął drzwiami...

I - porzucił...
(- jak mówili)
- te "roboty".

Ale - w sumie
- to - panuję
Panie Grzechu
nad nerwami.

(- Raczej - zgoda...)

Szef mi nawet
rękę podał!..

( - między nami)

***

Panie Boże!
(dobry Grzechu...)
(- każdy - orze...)

Ja bym - też... - popływał łódką

po jeziorze...

Poflirtował...
- z jakąś młódką
jak... - Ty
albo - inny... (- jakiś orzeł...)

(-" Byle - krótko...
i na temat!..
bo wychodzę

właśnie z młódką...

(morda w kubeł!)

- Czasu nie mam".)

***

Dość - parówek - na mym stole
z pomylonym pomidorem
na jarzynę...

Ja - piórkuję!..

(- Ja też
- wolę
argentyńską wołowinę)

***

Schaboszczaki
(a właściwie - ciepłe sznycle)

z Tobą razem...

jadłem chytrze.

- Były dobre,
a ja - bardzo... - bardzo głodny...

Tyś je ślicznie
podrumienił
i podsmażył...

( tak jak zwykle...)

na "kuchence" elektrycznej
nie na gazie,
- nie nad ogniem.

I ( żenada...)
- kęsy drobne
- chcę do syta.

Ja pamiętam...
(bo... - Ty!.. - jadłeś... - z apetytem).

Ja - też jadłem...

(Krępowała sztuczna szczęka.
- więc - pamiętam(!))

- dość dokładnie...

Nie pamiętam.

chyba było
jakieś wino
(dość wytrawne...)
ale... - nie wiem...

I - owoce... - prosto z drzewa...

chyba nawet - figi
świeże

(podawane - elegancko
na paterze)

.......

Wiem, to śmieszne
- taka pamięć... (i uznanie)

- bom w parterze...

"-Ty masz zawsze - przejechane!...
(i pod górkę)
Trzeba myśleć - na początek
jak zarobić... - a - nie
bawić się wciąż - piórkiem"

***

Wielka wielkość
mnie uwiera
swoim słowem...

(w mojej jaźni)

(w rzeczywistość - wciąż nie wierzę...
wciąż - koronę
mam na głowie)

Dym poezji?..
pogotowie... (- już gotowe)

"Mój wiktorze... - Pijmy zdrowie!

(dobre wino...
- dla Przyjaźni!)"

Jak to mówią "- dobrze wchodzi
i nie szkodzi".
(- Idzie w głowę...)

(tak - specjalnie
balansuje na krawędzi
by pokazać się odważnie...
"że mi - wisi"...
- A - na prawdę - zaszokować,
epatować
- albo zbłaźnić)

(takie - czasem
"podpsychiczne" mam "kaprysy")

"Dobre sobie..."

(- on - wkurzony - bo załapał)

- "dobrze wchodzi...

Tak Ci powiem:
ja piórkuję...

twe wierszyki koronkowe
(etcetera...)
bo się lęgną
w chorej głowie

- mnie nie boli

mi smakuje."

(To go drażni)

"- te wierszyki...
- wciąż się rodzą
w... - jak cholera!
zawsze twojej
- tylko w Twojej
wybujałej wyobraźni"

***

Swoich wierszy nie ugryzę...


(choćbym połknął
język cały)

Jednak piszę... - choć - kieliszek

(choć wciąż - jestem
co raz bliżej...

- dyrdymały(!..))

***

Chciałbym skończyć
Panie Grzechu
w dobrym tonie

róbmy swoje...

Ty - dla dzieci
(- i dla wnuków)

ja... (powiedzmy...)
dla oddechu

A - obydwaj
(-he - he - dobre...)
dla pokoleń.

(- ciut - dla śmiechu.)


-Ty -" piórkujesz"
wszystko równo...
Ja? - pier... - dolej!

28. 10.2014.

Post scriptum:

Trzeci dzień na Ciebie czekam.
Powiedziałeś mi, że wpadniesz...

Los - człowieka:

Krotki urlop mi ucieka...

Były krówki i owoce...

(całkiem ładnie)

Lecz - sam zjadłem...

("coś wypadło")

i - poeta - "wypił flaszkę"
"z byle kim"

(mam zwierciadło)

W lustrze - swoje miał odbicie:
Przyjaciela!

(samo życie)

ale - trochę mnie uwiera...

(c'est la vie)

***

Odp... (czyli - zgodnie z zasadami - "odpowiedź"):

(W istocie - rozmowa "przy wódce" z Przyjacielem - czyli "bratem" w lustrze w towarzystwie "Schizofrenii")



- Witaj!
- Witam.

Wreszcie wpadłeś...

(- Aż usiadłem)

Ty w mundurze?

- będzie sznycel!

Czasem - to i Ty - "zakaszlesz"

pachniesz ładnie.

Nie daj czekać.
Czas mnie goni... - a i język mi ucieka.

Coś Ci powiem...
taki szczegół: choć masz styl
- coś ucieka... (- dość obficie)
- jeden szczegół:
"twoje życie..."
( - to nie "mięso")

Musisz wracać!..

Nie kiełbasa...
- Twoje życie - tylko jedno...
- choć - mówili,
- że to - tylko "jeden dill"

......

To nie żadne tajemnice...
piszesz nieźle.

To jest krwiste - bez rękawic mordobicie
choć - pozornie - słowotoki są
i strzępy.

Jest soczyście. (- dobre mięcho) - niespieczone...
Mam ochotę... - na prymityw - i... - autentyzm...

więc - przeczytam to - w salonie
- nie dla śmiechu...

Czasem - trzeba mi oddechu.
Karteluszek? - wierszyk? - Prezent!
no... - prezencik
(całkiem niezły) - więc nie spłonie.

Żal Cie trochę...

a z tą złością ci - do twarzy...
Przyjacielu - chociaż czasem - trochę boli
- musisz... - marzyć!

Ja - mam wszystko.
(- czasem - nawet i lenistwo)

- Ty - marzenia...

(- za darmochę(!))
- Pij - bo stawiam.- bardzo rzadko

gram jelenia!
(jeszcze rzadziej - komukolwiek
biję brawa).

Ja - uważam.
- więc i bywa, że wychodzę...
-choć rozmowa.

- Ale - wtedy - gaszę światło.

.....

A - z tą łódka - czy też z młódką
wyszło średnio...
- może miałeś dobre chęci
całkiem szczere

Ja pomyślę...

bo być może nawet chciałeś mu - przykopać
lub dosmażyć... - przed Grażyną... - coś z "cielęcin"
dość paskudnie.

Lecz - Ty jesteś - lakmusowy...
- jak papierek...

Wyszedł test:
nie jesteś zerem.

Wiesz, że dawno
już wyrosłeś - z "officera"
i udajesz... - "nibygreka"

Tekst gotowy. - całkiem zgrabnie.

(Ty masz - bardzo dobre Szydło)

Nos - "żydowski"... (-z "dużej wioski")
- bardzo - polski
los - poznałeś...
(rozpoznałeś) - wielki język
("syberyjski") - i na śniegu...
- zostawiłeś - "ślad"
- człowieka.

Razem zdobędziemy biegun

Choć upadłeś... (na umyśle),
choć - poddałeś się bez walki
nie rozpadłeś się...
jak "widmo",
które krąży...
(- że nie będzie
kiedyś - bata).

Może kiedyś...

- Tak się stanie:
"brat" - dla "brata".

Pozostaną twe kawałki...
(- parę ksiązek)
- gdzieś w szufladzie
(- może na dnie).

W zakamarkach... (- mej pamięci...)

Ja - za pamięć - nie zapłacę
w złotych markach...
Dobrze miarkuj... - i nie markuj.

- Nie zapłaczę...

Może kiedyś - dam laptopa
na prezencik...
boś mi kilka chwil poświęcił...
- albo - kopa
dam na drogę...

Czasem - tak należy pomóc.
Może - właśnie tym pomogę,
że nakopię Ci do tyłka.

Bo masz - talent. - jak ten Szpilka
i - jak on - słomiany ogień.

Brak techniki.

Bijesz prosto - i po oczach.
- i zaczepne - lewe "haki"
wkładasz pięknie.

Lecz - ja także - dobrze daję
podbródkowe.
- Nie wymięknę.

No i - znamy... - wszystkie swoje tricki

Więc - szanujmy się oboje:
ja - mam - swoje... - Ty - wiesz swoje.
(ja - jem rydze - a Ty - zawsze - będziesz jadł - Rydzyki)

......

Nie bój żaby! - będzie dobrze:
ja też myślę...

Nie dam Ci za życia - sławy
lecz - coś - zawsze.

Przemyślałem.

- ja nie będę inwestował...
w plan - poezji. - zbyt filmowy...

(dla zabawy...)

Ja - w realnym gram teatrze.

.....

Mróz za oknem... - jest pogodnie,
będą gwiazdy...

Czasem - myślę... - tak jak każdy...

...że - na szczęście - masz - zasady
(bardzo dobre)

- ja - pieniądze

czasem drobne.

(Zwłaszcza - jeśli... - moje "szwaby"
- albo inne - "żabojady"
zrobią - wszystkim "małe kuku")

..........

(- Wtedy - będzie - całkiem w-spólny
duuuży problem)


10.12.2014 r.
("rafinacja" z dnia 03.05.2017 r.)
autor
Napisane przez WIKTOR BULSKI dnia sierpień 13 2017
Komentarze
#1 WIKTOR BULSKI

dnia sierpień 15 2017 13:30:00
Długość - nigdy -"sama w sobie" - nie jest jakością, ale nie jest też jej przeciwieństwem. -To tyle - o wierszu.
PozdrawiamSmile
#2 Sekret

dnia sierpień 15 2017 15:26:27
Lubię ten Twój luzacki styl, bez zarzutu , jest ok, pozdrawiam
#3 Herpes

dnia sierpień 15 2017 16:07:08
Masz rację Wiktorze co do długości,a co do jakości tobie się nigdy zła nie zdarza.
Pozdrawiam
#4 WIKTOR BULSKI

dnia sierpień 16 2017 00:22:50
Dziewczyny! - dziekuję Wam z mile slowa. - A - ten moj brat - z wiersza - to jak blizniak, - tyle, ze młodszy ode mnie - chyba o cztery lata. Jak go zobaczylem w TV - to mi szczęka opadla- bo jak blizniak. Jakbym zobaczyl siebie. - taki jeden gen. ze służb specjalnych. Nowek go chyba nazywają, i to nie jest żadna tajemnica. Kiedyś w moich schizach - myślalem, że jestem gen. i troche mnie ruszało, gdy ci ze slużb - zwracali sie do mne "pulkowniku" - bo on byL wtedy pulkownikiem i świeżo upieczonym szefem UOP. - To tyle - dla śmiechu.
PozdrawiamSmile
#5 Mariusz14

dnia sierpień 17 2017 18:10:00
Przede wszystkim Wiktorze dwa poważne błędy ortograficzne - na prawdę i co raz. Piszemy te słowa razem. Z zastrzeżeń, które mi się nasunęły po przeczytaniu tekstu mogę wymienić spacje po nawiasie, dwukropek w jednym miejscu, zakłócenia interpunkcji i zdecydowanie za dużo myślników. Być może masz taki styl i nic mi do niego, jednak z Twoim talentem do rozwijania tekstu na dialogi i osoby proponowałbym Ci raczej formę dramatu. Myślę, że sprawdziłbyś się w tym gatunku literackim. W tym kształcie jest to raczej gawęda, ballada lub pokrewna sielance forma. Ma oczywiście swój urok - nie przeczę. Są rymy (choć rytm nieregularny, co czyni tekst wolnym od obostrzeń). Ja raczej gustuję w zgrabnych formach i niebanalnych metaforach, ale doceniam Twój wysiłek.

Pozdrawiam. Smile
#6 WIKTOR BULSKI

dnia sierpień 25 2017 23:01:12
Mariuszu! - styl - jest moim stylem, ale i ja - dopatrzylem sie w iklku miejscach nadmiaru myślników. a - co do błędów ort. i nie tylko - zarówno moje niedouczenie jak niechlujstwo. Nie powiem, ze ubolewam - ale - usprawiedliwienia nie ma - i - po prostu: wstyd!
za obecność i kom. - dziękuję.
Pozdrawiam serdecznieSmile
#7 Malgorzata

dnia wrzesień 17 2017 18:48:13
Jesteś niezmordowany. Ja nie umiem tak długo pisać.
#8 WIKTOR BULSKI

dnia wrzesień 18 2017 04:36:13
Małgorzato! - ucieszylem sie ogromnie z Twojej obecności.
Może zechcesz coś opublikować. Jesteś dla mnie pomostem między tym, co zastane - jako istniejąe w trdycji, ugruntowane - a sięganiem w nowe obszary... - również od strony formalnej. Pozdrawiam serdecznieSmile)) - i zachęcam - zechcij powrocić.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Kusiciel
Jestem więc jestem
Zapach mirabelki
Bajka o żabieniu z B...
To serce?
Nicość
Baranek
Dzikość serca
Kolory
Zielone morze
Ty jesteś
Okruszynka
Piątek w pracy
Stacja "Szalonych Ka...
Niestrudzona
Wiosna
Słowa
Awers i rewers
Litości
Bywa
Z nadzieją.
Krzyk
Nicość
W szczelinie
Śmierć nadejdzie sama
Samotność w tłumie
A jednak miłość
bez komentarza
Łzy
Lekkość namalowana
Lim-erotyki
Duch
Szept
Uspokojenie
Wierzę...
Mieścina nad Bugiem
Jaskółka
Chwilo trwaj
Widzę anioła
Usta
PSEŁDO BABCIA
OGONEK
KOGUCIK
STONKA
AMOR
CHŁOPIEC SAMEGO PIEKŁA
XXI WIEK
Nieznajoma
Nie pytajcie więcej...
Szaleństwo ...