Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Jakie rodzaje książek lubisz ?

Bibliografie

Kryminały

Przygodowe

Romanse

Fantastyka

Komedia

Literatura grozy

Inne

Przyjaciele
-Strona ACY.pl
-Fotograf Kartuzy
Aktualnie online
Gości online: 33

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,112
Najnowszy użytkownik: velveletka1

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Pozostałe » Jesteś?
Jesteś?
Ołtarze krwią broczą w każdej z czterech świątyń - ku bogom składane ofiary z nędzników.
Wyludnia się miasto, pozostali mądrzy
w liczbie jedenastu - na smutnym obliczu
pierwszego kapłana strach nieludzki widać.
Ceremoniał właśnie miał się rozpoczynać,
gdy odrzwia wiatr wyrwał i dusze wpłynęły,
jęcząc wniebogłosy. I bóg powstał wtedy.

Szaty dostojników w strzępy pozamieniał.
Hierarchowie zbledli, nagle w niego wierząc -
jam jest sędzią życia, jam złego pogrzebał,
więc odstąpcie sądów, nie ufajcie mieczom.
Powstał z martwych łotrzyk, skazany za kradzież,
na drugim ołtarzu zwykły oprych wstaje,
z trzeciego gwałciciel zsunął się bezwładnie,
przy czwartym morderca cichy jęk wydaje.

Pośród klerykałów był jednak heretyk -
uniósł krzyż do góry, zmieniając modlitwę.
Ten, co leży w pętach, nie może niestety
zakłócić nam rytu - wygrałeś nie bitwę,
lecz potyczkę ledwie ze sługami prawdy.
Nie istniejesz wśród nas - stwórca niełaskawy
wziąłby z wielką chęcią, co daliśmy w darze.
Chciałbyś, lecz nie jesteś sednem wyobrażeń.

Za odstępcą poszli następni z szeregu,
coraz odważniejsi i z orężem w dłoniach.
Znów krwią oznaczyli drogę pełną grzechów.
Znów czerwień spłynęła po kamiennych schodach.
Cóż to za bóg, spytasz... rozejrzyj się wkoło,
cierpią tylko słabi, gdy wołasz o pomoc
nie słychać odzewu, bóg ma inne sprawy.
Jednak my jak zwykle na ofiarę damy...

Mariusz Ciszek 02.12.2016 r.
Napisane przez Mariusz14 dnia grudzień 03 2017
Komentarze
#1 Malgorzata

dnia grudzień 07 2017 16:57:05
Ciekawy, ale dla mnie za "gęsty". Nie czuję się dobrze czytając tak długie wiersze. Każdy z nas jest inny.
#2 Mariusz14

dnia grudzień 08 2017 00:12:06
Zgadza się... nie każda tematyka musi nam się podobać. Dziękuję Gosiu Smile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Znacie mnie przecież
bez uniesień
Zostawiła
Wspomnienie o Kasi -...
Bliskość
jeszcze...
znowu jesień
Aktualne
Jesteś?
O Shecherezado!
Na pożegnanie - z...
Może romantycznie
kobiety
Wspomnienie o Kasi.....
Wracaj Tristanie
Uśpieni
Ze snu
Tak być musiało, nie...
Miłościwa
,,Bezsenność,,
Jesień
Sebra
Władza
Pochwała chwili
zerwane porzeczki
Pod niebios horyzontem
Jeszcze
Dzieci wiedzą
Niepowtarzalna
...
Nadzieja
dokąd...
Próbna matura
codzienność
odnajdę cię
Czułość
*********
Rozstrzelany
za domem szatana
Rejs siwych kochankó...
Lecz zaśnij - szczęś...
Weź mnie
Wędrówka
Tęskno mi Panie
Intymnie
Kiedyś
sumienie
Lot siwych kochanków
wystawa mojej pamieci
Proszę jeszcze