Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Przyjaciele
-Zaproszenia
-Podziękowania dla gości
Aktualnie online
Gości online: 27

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,123
Najnowszy użytkownik: Danielll

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Życie » Taniec motyla (Requiem dla niebieskookiej dziewczynki)
Taniec motyla (Requiem dla niebieskookiej dziewczynki)
Niczym małe dziecko w pościel znowu się skrywa,
Gdy ją dawne wspomnienie po imieniu wzywa,
w miękkim pluszu ciągle chowa sekretów kilka,
a o smutku wie tylko proszkowa pastylka.

Przeszłość mroczna spływa na skronie zimną strużką,
za dużo też pamięta ściana, szafa, łóżko
i spokój chwil ówczesnych w stary lęk się zmienia,
gdy drzewo rzuci w okno kawałeczek cienia.

Najgorsze minęło, więc skąd te ciche kroki?
Nie pomogą owieczki czy oddech głęboki,
nadal tkwi w swoich strasznych wizjach uwięziona,
gdzie zdejmuje z siebie twoje ciężkie ramiona.

Nie ma jej kto obronić przed zmorami nocy,
bo w każdych źrenicach widziała twoje oczy,
z kokonu już nie wyszła i wewnątrz przyrosła.
Przestała być dzieckiem, lecz nigdy nie dorosła.

Nie pytaj, o czym myśli nim uśnie nad ranem...
Lepiej spójrz w oczy niebieskie i niewyspane,
i na policzek zimny, jak śmierć trupio-blady ,
który do tej pory łez nosi jeszcze ślady.

Przy tobie jej nie było ciepło i bezpiecznie,
ona ciągle czeka - nie będzie czekać wiecznie.
Zamknięta w koszmar sprzed lat, wśród ściennych straszydeł
zmieni się z przerażenia w pył z motylich skrzydeł.

Napisane przez Kocur dnia styczeń 29 2011
Komentarze
#1 Edit

dnia styczeń 29 2011 16:48:36
Ile można sie powtarzać że pięknie piszeszPfft Ale powiem tak trzeba to mówić!Wink
#2 Kocur

dnia styczeń 29 2011 17:01:12
Nie marudź Edit, Tobie też można by to powtarzać bez końca Wink
#3 Nika

dnia styczeń 29 2011 21:54:35
Wspaniale...
#4 gem

dnia styczeń 30 2011 02:41:56
Dobry wiersz, przemyslanny z głębokim, smutnym tłem. Pozytyw, bez zbędnych słów...
#5 Resor

dnia luty 02 2011 13:21:00
Wiersz, który można traktować jak krótkie opowiadanie. Da odczuć się jego mroczność. A to chyba największy plus dla wiersza, jeśli ktoś czytając widzi oczami opisane wydarzenia, odczucia i postacie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
Mów do mnie jeszcze
Czucie
Do D.
SAMOTNOŚĆ
Echa roztrwonionych ...
Wpadliśmy
[zbyt długo]
Chcę pieszczoty
Co nieco stuknięty
Księżniczka
Pstryk!
Zawsze pierwsze
pragnienia
Słowa są początkiem
Po drugiej stronie s...
Po omacku
Srebrna końcówka zimy
Zatrzymaj sie
Kulipotech
Nie Od Dziś
Pani Twardowska
Pamięci księdza Twar...
Twoje słowa
Buciki
MOC ŻYCIA
Świst
Letnie fantazje tęsknot
Sex
Akt oskarżenia
Metafizyka
Zamiast
A może tak inaczej...
Wygnani poeci
Ostatni kwiat nadziei
Błękit
13 grudnia
zorza
kontrola
fragmenty
Wywczasy
Nie zastąpią
Znamię
Zobaczymy
Biały Kruk
szeptem
Ciało kobiety
Ból istnieje
Taka piękna
Ludzie z Alfa Centauri
okropieństwa