Nawigacja
Główna
Forum
Biografie
Bannery
Szukaj
Kontakt
Fraszki
Ankieta
Twój kierunek na podróż marzeń to:

Wyspy Karaibskie

Wyspy Kanaryjskie

Australia

Japonia

Wyspa Wielkanocna

Ameryka Północna

Ameryka Południowa

Afryka

Indie

Inne

Pliki Cookies
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zobacz prezenty okolicznościowe
Aktualnie online
Gości online: 18

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 3,166
Najnowszy użytkownik: Gregorynon

Wiersze, wierszyki i opowiadania

Portal poetycki Wierszek.pl. Dodaj swoje wiersze!

Tworzysz, ale nie ma kto cię NAPRAWDĘ wysłuchać i ocenić? Chcesz podzielić się swoją twórczością, poznać twórczość innych, zasięgnąć cennych rad, które pozwolą ci się udoskonalić? Chcesz wziąć udział w konkursach, a może i wygrać któryś? Chcesz poznać wartościowych ludzi? Dobrze trafiłeś! Tylko tu w przyjaznym gronie naprawdę złapiesz wiatr w żagle! Pomożemy zmienić bryłę w oszlifowany diament, a to wszystko w sympatycznej atmosferze, bez złośliwych docinków! Dołącz do przyjaciół po artystycznym fachu! Zapraszamy!

Boks reklamowy
Nawigacja
Artykuły » Życie » Wielka woda!
Wielka woda!
Choć to wiersz jak wiele innych, śmiać się nie ma z czego
czy to mało już w tym kraju ma ten powód w głowie
nikomu nie życzę bodaj sąsiada podłego
czy tej "Dumy" co za Bugiem pogrywa wciąż sobie

wokół widzę, jak kraj w szoku choć przyznać nie raczy
nazwać rzecz tak po imieniu, co spiskiem nazywa
tną moskity tak jak cieli wpierwej ci Polacy
którym w pieniądz mózg zmydliła polityka chciwa

którym Unii obietnice i pomoc tak zwana
choć w czym sedno i kto płaci tego nikt nie powie
z dwojga w czworo jarzmiąc naród chylą na kolana
lecz nikomu to na długo nie wyjdzie na zdrowie

zewsząd procent rwie złotówki co jeden to śmielej
mnożą się jak chuje-muje mówiąc z przeproszeniem
ledwie który sznurkiem zwiśnie już podwyżek chmara
wlecze się jak plaga nieszczęść za durnym jeleniem

ważne tylko kto zarabia, kto klucz kasy trzyma
podatników i biznesów przyszłości schowany
spytać warto by którego, czy polskiej kiełbasy
wart jest Unii tłusty tyłek, co świeci złudami

jeszcze gorsze cyrografy ustaw i kodeksów
to dopiero istna plaga zastawionych sideł
nie ustrzeżesz tak, by pośród tych placków i kleksów
czysto wyjść, nie śmierdząc przy tym, uniknąć jak wideł

A tymczasem ręka boża dzierżąc moc tyrana
słysząc jęk, milczenie trwogi zaszczuwanych owiec
zsyła klęski przed którymi padną na kolana
by kres rządów wszech praw ludzkich mógł po wieki dobiec

nie oprze jej ludzka siła, kraj, co w grzech spowity
pan natury, duch pogody, śle ogień z zaświatów
zmiecie lasy wzgórza zrówna nie zostawi przy tym,
tam gdzie Polska morze będzie w podnóża Karpatów

powaśnionych, podzielonych wszystkich w parter zrówna
i pieniądze nic nie zdadzą kiedy kraj zaleje
gdzieś w tym wszystkim jest przyczyna, suma ludzkich błędów,
bo gdzie kłamstw i waśni miedza tam trzeci się śmieje

wtedy nie masz nad rodaków drugich takich w świecie,
co gryząc we własnym gnieździe szczą po swym narodzie
nie raz już historia taka zakręciła kołem,
że jak głupi był przed szkodą, tak będzie po szkodzie...

Dziś nie trzeba nawet wojny, sami się szwabimy!
drąc na wszystkie świata strony tkwimy w śmieci kupie
jak nie liczą się z psem w budzie w łańcuch zniewolonym
najzwyczajniej przez to również ŚWIAT ma nas hen w dupie
Napisane przez Spoks dnia lipca 01 2011
Komentarze
#1 gem

dnia lipca 01 2011 17:15:51
Ładny wiersz, głęboki jak wielka woda. Bardzo trudny do czytania...ale to już Twój styl, sądzę, że dla nielicznych. (przepraszam czytelników, ale to tylko osobisty komentarz)....ale, no własnie, klękają na kolana interpunkcje prosząc o łaskę zaistnienia. Wtedy wiersz byłby bardziej smakowity, a tak, ja leniwy czytelnik przy czytaniu musiałem barwić wiersz....nnno nie!-tym razem zrobiłem to po koleżensku, he,he. Ale, tak poważnie, Twoje głebokie wiersze powinny być uzbrojone w znaki wyrażające uczucia.....Ty wiesz. Nie ma tu dwóch wyjsć, warto spróbować. Tresć dla mnie znakomita.Smile
#2 Sekret

dnia lipca 11 2011 16:31:33
a ja mam pytanie- dlaczego Spox nie opublikujesz już nastepnych wierszy?????????????FrownShock FrownFrownFrownFrownFrown , Piszesz piękne wiersze, takie nad którymi trzeba się zatrzymać i pomyśleć, nie jakies tam za przeproszeniem o d.. ie maryni i koniec? Czytam wszystkie i rozbieram je na części pierwsze i patrze jak to napisałeś bo od takich autorów jak Ty można sie uczyć, a tu koniec???????Shock Czasem nie piszę komentarza bo jeszcze nie ta szkoła jazdy by Ci napisać komentarz, bo czuję się za malutka, ale przeczytane są wszystkie od dechy do dechy :/
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ekipa portalu Wierszek.pl:

1. Administrator główny Neonex - zarządzanie stronką od spraw technicznych i organizacyjnych.
2. Administrator główny Edit - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
3. Administrator główny Resor - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.
4.Administrator piotrus88 - moderowanie, publikowanie, edytowanie prac i newsów, zarządzanie portalem od strony organizacyjnej.


Wierszek.pl - wiersze, wierszyki.

Administracja nie odpowiada za wiersze dodane przez użytkowników!

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ostatnie artykuły
planeta Wenus
PATRZĘ w SIEBIE
Czuć
Czas
Juz czas
....ooo
Koniec już....
Nie ma ..
Marzenia...
Po co nie wiem
Zapytazłem..
Zywot
nie udalo sie odesć
Cisza...
ehhh....
....
LordOfMetaphors - Pr...
nicocść...
to straszne
Nie wiem po co....
Boje sie....
Wariat o życiu
nie....da...
buu....
Po...
oo.....P
...ooo
lipton..me zle czyny...
ooo dowiedzialem sie..
nic
nie ma nic
nawet
Matko Boska Sejanska...
....
nieudacznik
Odał bym wszystko
Jestem....
Fajka pokoju
....
Nie żyjesz...
nie wiem...
eeeeeeeee
oooo jak....
Po co...
Po co...
ehhh....zywot nieszc...
Zło
oooolipa
co robic
nie umiem